Jak chiński lampion

czwartek, maja 30, 2013

Do połączenia czerni i czerwieni powracam regularnie. To taka zestawienie, która kojarzy mi się z Dalekim Wschodem. Wychowałam się wśród chińskich lampionów, mebli z laki, porcelany i innych typowo orientalnych elementów. To jest zapewnie powód takich upodobań.
Ale z tym elementem nie było tak łatwo. Zamysł początkowy był zupełnie inny, a główny element zaczęłam, chyba z pół roku temu. Ale w pewnym momencie utknęłam, nie wiedziałam jak go wykończyć. W międzyczasie miał zostać bransoletką. Ale ostatecznie powstał taki o to naszyjnik. I powiem szczerze. Jestem z niego ogromnie zadowolona.











Przeczytaj też

3 komentarze

  1. Bardzo lubię czytać o Twoich inspiracjach, o tym, jak powstają takie piękne dzieła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak inspiracje bywają zaskakujące. Tera szyje kolczyki, które pokażę Wam niedługo, a dla których inspiracja jest totalnie niespodziewana ;)

      Usuń
    2. brzmi tajemniczo i bardzo zachęcająco! :)

      Usuń

Blog Archive