My working space

sobota, lipca 27, 2013

Dziś doszłam do wniosku, że mogę się w końcu pochwalić moim kącikiem do pracy. Z przeprowadzki o której Wam pisałam jestem bardzo zadowolona. Jest wiele powodów tego zadowolenia a jednym z nich to, że mam w końcu fajne miejsce do dziergania, pracy przy komputerze, projektowania czy obrabiania zdjęć. Nie jest to co prawda pracownia z prawdziwego zdarzenia, ale to mój kącik i bardzo go lubię. Jest miejsce na koraliki, sznurki, stojaki na biżuterię, pudełka, rzeczy które mnie inspirują i nawet na niewielkie bibeloty.
Znacznie lepiej się szyje w takim miejscu niż na pudełkach w ciasnocie. Znalazł tu miejsce drewniany kot zwany Fochem, którego pokazywałam Wam na Facebooku. Parę aniołków, które zbieramy razem z mężem, zdjęcie ślubne, znalazły się nawet roślinki, o które najlepiej dba moja druga połówka. Tak lubię!






Przeczytaj też

7 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, porządek jest póki się nie zabiorę za szycie. Potem już tylko nieład artystyczny ;)

      Usuń
  2. nieład artystyczny jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście przytulnie i praktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To samo chciałam powiedzieć, jaki porządek! ;) Telefon jest prześliczny! Gdzie znalazłaś takie cacuszko!?
    Jak dla mnie było by za mało miejsca na biurku. Robię za duży rozgardiasz gdy tworzę ;p
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://curiouscreativeness.blogspot.com/2013/07/halo-taxi.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telefon kiedyś zakupiła moja mama. Pasował jej do starych mebli, która ma w salonie, ale w końcu jakoś tam nie zagościł, więc ja go przygarnęłam.

      Usuń
  5. jaki porządeczek, aż zazdroszczę bo u mnie wszystko wszędzie - nawet jeśli posprzątam włóczki same wychodzą z szuflady i biegają po parkiecie :D

    Pozdrawiam!
    www.wolnymczasem.pl

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive