Klasyka VS. Awangarda

wtorek, sierpnia 27, 2013

Dziś mam dla Was 2 pary fioletowych kolczyków. Uszyte z takich samych elementów, ale w dwóch różnych charakterach. Ja jako typowa świruska i osoba lubiąca nietypowe wzory, lubię eksperymentować i czasem dlatego wymyślam dziwne formy. Ale wiem, że niektóre z Was lubią bardziej klasyczne wzory. Ten fiolet jest wręcz powalający, a opalizujące elementy podkreślają jeszcze jego urok. Dlatego pary są dwie, żeby Wam pokazać, że można na podstawie takich szalonych kolczastych kolczyków, wykonać ich wersję spokojniejszą i klasyczną. A Wy co wolicie?













Przeczytaj też

7 komentarze

  1. śliczne kolczyki, a pomysł z tymi sztalugami w wersji mini - genialny - gdzie można takie dostać?
    Pozdrawiam Ataja Artesania
    www.atajaartesania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A te sztalugi to wyprzedażowa perełka z Empiku. Od razu skradły moje serce. Są cudowne.

      Usuń
    2. świetne, warto czasem znaleźć takie małe cudo, od razu ładniej to wszystko wygląda, ja używam przezroczystych szklaneczek i kieliszków do dłuższych aplikacji, ale to nie jest praktyczne, bo kolczyki są zahaczone i lubią się odwracać i nie ma już takiego realnego efektu, a tutaj bardzo fajnie to wygląda ;-)

      Usuń
    3. Warto wyszukiwać różne drobiazgi. Czasem w second handach się zdarzają, czasem na wyprzedażach. Ja bardzo polubiłam robić zdjęcia na tej plecionej gwiazdce. Kupiona w Pepco za 2,99 a sprawdza się świetnie.

      Usuń
    4. Ja dopiero szukam, czegoś, co by mi odpowiadało, a na razie posiłkuję się tym co mam, podglądam co jest fajnego i podziwiam kreatywność innych m.in. Twoją ;-)

      Usuń
  2. Awangarda - piękne! I genialny pomysł ze sztalugami :) pozdrawiam i zapraszam do pracowniamroza.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory powalające, ależ bym chciała tę parę z wiszącym na dole elementem. Bardziej klasyczne i w moim stylu. Zakochałam się w nich!
    Szkoda, że chwilowo mnie na nie stać :(

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive