Blogerki Zwierzakom

niedziela, września 22, 2013

Spotkania blogerek kojarzą się głównie z ładną restauracją, popijaniem kawki i prezentami od sponsorów. Nie twierdzę, że to nie jest miła forma spędzenia czasu, ale cieszę się, że dziewczyny postanowiły zainicjować coś innego. Agata z bloga Samolotowo i Monika z Mix of Life postanowiły troszkę odwrócić nasze role i postawić nas w roli sponsorów w słusznym celu. Tym sposobem wczorajsze popołudnie spędziłyśmy w gdyńskim Ciapkowie. Każdy przyniósł co mógł: ręczniki, koce, kołdry, jedzenie, smycze itd. Uzbierało się tego całkiem sporo. Szkoda tylko, że tak mało osób postanowiło się przyłączyć. Naprawdę dużo osób wyraziło swoją chęć udziału w wydarzeniu, ale nie pojawili się. Zawsze jeszcze możecie naprawić swoją nieobecność i zawieść coś zwierzakom. 

Wracając do samego spotkania to miałyśmy okazję przejść się po całym schronisku i zobaczyć całą masę cudownych psiaków, które nie miały szczęścia w życiu i nie znalazły szczęśliwego domu. Pani Paulina, która pracuje w Ciapkowie opowiedziała nam jak można pomagać zwierzakom. Jest naprawdę wiele możliwości: adopcja realna, wirtualna, wolontariat czy przekazywanie 1% podatku na schronisko. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie tu:


Nie mogłyśmy tak po prostu wyjść ze schroniska, więc zabrałyśmy pieski na spacer. Gdybyście widzieli ich radość na widok smyczy. Chociaż troszkę czasu mogły spędzić poza boksami. Tym sposobem na spacer ze mną wybrał się Puszek, które początkowo wyglądał nieśmiało z budy i wydawał się bardzo smutny. Jednak na widok smyczy ogarnęła go totalna radość i skakał jak sprężynka. To bardzo radosny i energiczny młody piesiek, biało-czarny, w typie Border Collie. Ma około roku i uwielbiam się bawić, ale też jest bardzo pojętny. Na spacerze szybko uczył się jak chodzić na smyczy czy siadać na komendę. Zakochałam się w nim totalnie. Niestety w moim małym mieszkanku by się tylko męczył, więc może ktoś z Was zechce mu podarować, serce, czas i uwagę. Na pewno odwdzięczy się psią przyjaźnią. 

Ja na pewno jeszcze się wybiorę do Ciapkowa, choćby zabrać psiaka na spacer. Ale przyznam Wam w tajemnicy, że myślimy z mężem o adopcji pieska. Ale to musi być dobrze przemyślana decyzja, więc nic na wariata. Pamiętajcie, zwierzak to nie zabawka, nie można go adoptować a potem oddać, bo się znudził. Zostawiam Was ze zdjęciami z wczoraj.

Puszek



















Fot. by Ja i Innooka

Przeczytaj też

3 komentarze

Blog Archive