Moje dwie pasje

czwartek, października 24, 2013

Na moim blogu od samego początku możecie oglądać biżuterię, którą tworzę. Nawet te pierwsze, dość nieudolne próby też tam znajdziecie. To taka historia mojego dziergania. Od niedawna postanowiłam też pokazywać Wam swoje zdjęcia. To moja druga, wielka pasja, takie marzenie jeszcze z czasów dzieciństwa. Zawsze ciągnęło mnie do aparatów, starych zdjęć. Zawsze upierałam się, żeby na spacerach robić zdjęcia moim rodzicom. Czy te dwie pasje da się połączyć? Mi się wydaje, że tak. Nawet zrobienie ładnych zdjęć biżuterii, którą oglądacie to nie lada sztuka. Jeszcze nie zawsze mi się udaje, ale staram się jak mogę. Zwłaszcza jesienią i zimą jest to trudne, bo dni są szare, szybko robi się ciemno, a przy sztucznym świetle zdjęcia nie wyjdą. Chyba czas zainwestować w namiot bezcieniowy i wtedy wszystko stanie się łatwiejsze. 

Na moim blogu na pewno będzie pojawiać się więcej zdjęć z różnych wydarzeń, fotografia kulinarna i mam nadzieje nie jedna sesja. Do końca roku na pewno będzie tego troszkę. Mam nadzieję, że gdzieś w tym nadchodzącym przedświątecznym szale, znajdę czas na fotografowanie. Bo nowych błyskotek możecie się spodziewać na pewno. A po nowym roku marzy mi się sesja studyjna i będę działać w tym temacie mocno. Mam już pomysł, potrzebuję jeszcze znaleźć odpowiednią modelkę i parę rekwizytów. 

A ten post dziś powstał dlatego, że po skończeniu białych kolczyków, które szyłam ostatnio zabrałam się za ich fotografowanie i wpadłam na pewien pomysł.  Poprzednie kolczyki były czarne. To zestawienie przypomniało mi piękne zimowe zdjęcie, które zawojowało internet poprzedniej zimy. Cudowny zimowy kadr z Krakowa, autorstwa Marcina Ryczka. Tak powstało moje zdjęcie tych dwóch par kolczyków. Taka wariacja.




Przeczytaj też

1 komentarze

Blog Archive