Etnic Red, czyli jak odczarować czerwień

poniedziałek, listopada 11, 2013

Czerwony to taki specyficzny kolor. Przynajmniej dla mnie. Pamiętam jak krwistoczerwone paznokcie mojej mamy, która mój tata uwielbia, a mi zawsze wydawały się takie jakiś hmmm.... dorosłe. Nawet jak już dorosłam do malowania swoich to był to chyba jedyny kolor, którego nie używałam. Nie umiałam się przekonać. Czerwony kojarzył mi się dwojako. Po pierwsze to był kolor w jakiś niesamowity sposób zmysłowy (czerwone usta, czy paznokcie, obcisła czerwona sukienka w stylu pin-up) albo coś z zupełnie innej beczki, czyli orient. Czerwone frędzelki na chińskich lampionach w moim rodzinnym domu, czerwone pieczątki na ręcznie malowanych obrazach. Teraz, kiedy jestem starsza wiem, że mogę nadać czerwonemu też inny wydźwięk. Mniej zmysłowy, troszkę mniej elegancki, ale ciekawy i etniczny. Okrągła forma kolczyków na sztyfcie, którą pokazywałam Wam w wersji eleganckiej, tym razem w czerwono-turkusowym zestawieniu. Niesamowicie energetyczny duecik. Turkusy, czerwień, szklane Toho i oto one.









Przeczytaj też

4 komentarze

Blog Archive