Mięta w towarzystwie szarości

sobota, listopada 30, 2013

Jak ten czas szybko płynie. To już ostatni dzień listopada. W sumie ogromnie się z tego cieszę, bo jakiś wyjątkowo ciężki był, szary, ponury. Mało gościnny bym powiedziała. A okres przedświąteczny uwielbiam, więc grudzień na pewno będzie bardziej pozytywny. Ta listopadowa aura natchnęła mnie do połączenia delikatnego błękitu nieba z szarością chmur, które niestety zdominowały niebo. Ktoś widział ostatnio słońce?

Bardzo by się przydało. Marzy mi się taki mroźny, ale słoneczny dzień. Wtedy czuje się najlepiej. 
A wracając do szarości i błękitu, to przed Wami najnowszy wisior właśnie w tych kolorach. Z dodatkiem srebra i matowych, jasno-błękitnych jadeitów z ozdobną krawatką.










Przeczytaj też

1 komentarze

Blog Archive