W drodze na bal...

wtorek, stycznia 21, 2014

Dziś krótka opowieść o pewnym balu, perłach i tylko jednym zdjęciu. Coś idealnego na ten mroźny, zimowy wieczór. Ja właśnie w cieplutkich dresikach i z kubkiem pysznej kawy grzeje zmarznięte łapki. Niestety rękawiczki noszone na dnie torebki jakoś dziwnie nie chcą grzać. Ale wracając do tematu to sprawa jest bardzo prosta. Jest bal, piękna suknia, seksowne czerwone szpilki, więc brakowało tylko pięknych klejnotów. Wiem, że z tymi klejnotami to teraz sobie pozwoliłam. Zero skromności. Ale co mi tam. Chyba się nie pogniewacie. Barokowy, bogaty wzór, perły i kryształki Swarowskiego w cudownym odcieniu Dark Grey. Troszkę czerwieni. Jest elegancko, z charakterem. Zdjęcie mam tylko jedno, bo niestety nie miałam możliwości zrobić ich więcej. To była dość szybka akcja. Szkoda, że nie udało mi się zrobić więcej zdjęć, ale najważniejsze, że bal się udał. Jednak to naprawdę ważne, żeby wszystko dopasować i czuć się potem wyjątkowo. Poza tym nie spotkacie innej Pani w takim samym komplecie ;)


Przeczytaj też

3 komentarze

  1. Moje pierwsze skojarzenie- carska rosja, coś co absolutnie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Chociaż carska Rosja kojarzy mi się bardziej ze złotem. Ale fakt w obu przypadkach jest na bogato!

      Usuń

Blog Archive