Walentynkowe? Flamenco?

niedziela, lutego 09, 2014

Chciałam uszyć walentynkowe kolczyki. Czerwony sznurek przygotowałam, fiolkę z czerwonym Toho, dla kontrastu troszkę czerni. Z czeluści mojej szuflady z koralikami wydobyłam onyksy w kształcie serduszka. I tak siadłam nad tym wszystkim i kombinuję, kombinuję, ale jakoś te serduszka do mnie nie mówią. Tak jak Wam pisałam w poprzednim poście, no nie przepadam. Więc z moich prób okiełznania serduszka wyszły kolczyki, które moja koleżanka od razu nazwała Flamenco. Zresztą ma rację. Bliżej im do klimatu Andaluzji, niż anglosaskich Walentynek. Ale z drugiej strony do małej, czarnej na walentynkową kolację mogą być strzałem w 10.








Przeczytaj też

1 komentarze

Blog Archive