Wykończenie biżuterii sutaszowej cz. 1

piątek, lutego 14, 2014

Równo ułożone sznurki, idealnie dobrane kamienie i koraliki, świetny projekt to jeszcze nie koniec pracy przy biżuterii sutaszowej. Trzeba ją wykończyć. Troszkę tak jak z szyciem ubrań, lewa strona jest zawsze mało atrakcyjna ze wszystkimi szwami, końcówkami itd. W płaszczach czy żakietach mamy podszewki. W sutaszu jest podobnie. Musimy zatem zadbać o to by była elegancko wykończona. Sposobów podstawowych jest kilka, a w ramach każdego zapewne znalazłoby się kilka wariacji. Wszystko zależy od formy kolczyka czy naszyjnika, tego czy jest ażurowy czy mocno zabudowany. Podstawowa zasada jest jedna - nie można zostawić biżuterii niewykończonej. Niestety takie rzeczy też widziałam. Serio i żadne tłumaczenia, że to zrobione tylko dla siebie. Wyobraźcie sobie, kolczyki nie dosyć że “gniotki” to jeszcze, odstające, niezabezpieczone, postrzępione końcówki. Pomyślicie może, że przesadzam i się czepiam. Niestety się czepiać będę, bo takie osoby robią sutaszowi bardzo złą reklamę. W tym wypadku hasło “lepsza zła reklama niż żadna” niestety się nie sprawdzi.Pamiętajcie, że jesteście swoją najlepszą i najtańszą powierzchnią reklamową!




Pierwszą metodą jaką Wam pokaże jest podklejanie inną tkaniną. Najczęściej możecie spotkać się z podklejaniem filcem, skórą, zamszem, ale zdarzają się też inne materiały jak np. atłas. Wszystko to zależy od nas i tego jakimi materiałami dysponujemy. Jeżeli zaczynacie dopiero swoją przygodę z sutaszem to wydaje mi się, że filc wystarczy. Jest tani, łatwo dostępny i łatwy we współpracy. Musicie tylko pilnować, żeby nie był za gruby bo wtedy nie wygląda dobrze. Ja sama używam filcu, ale mam ochotę spróbować ze skórą lub np. alcantarą. Materiał musimy dociąć do kształtu naszego elementu a następnie za pomocą kleju przykleić. Co do kleju to bardzo często używa się Hasulitu. Ja często też korzystam z montażowego Pattexu. Ważne, żeby był wodoodporny, mocny i niezbyt wodnisty, bo wsiąknie w sznurki a tył się nie przyklei. Kiedy kolczyki wyschną można też dodatkowo podszyć je przy brzegu. Ja tak robię, bo wolę być pewna, że wszystko będzie się elegancko trzymać. Dodatkowo, jeżeli pasuje Wam do to projektu do obszycia można użyć drobnych koralików Toho. Zwłaszcza przy bogatszych projektach sprawdza się ta metoda i dodaje uroku np. kolczykom. Dodatkowo zaletą tego sposobu wykańczania jest to, że podklejenie usztywnia projekt. Lepiej się trzyma i jest trwalszy. Zwłaszcza przy dużych, rozbudowanych formach sprawdza się wspaniale. Pokaże Wam wykończenia moje i moich koleżanek, które użyczyły mi zdjęć do tego posta (wielkie dzięki dziewczyny!!!!)









Czego unikać w tej metodzie?
- Musimy pamiętać, żeby dobrze dopasować tkaninę. Jeżeli macie wątpliwości to użyjcie   do podklejenia większy kawałek a gry wszystko wyschnie ostrożnie dotnijcie kształt         elementu.
- Kleju nie może być za mało (tył się nie przyklei) ani za dużo (może nam wypłynąć tam       gdzie nie chcemy i zniszczyć całą pracę).
- Podszywamy delikatnym, drobnym ściegiem, żeby był mało widoczny. 
-Jeżeli tylko częściowo chcemy podkleić pracę, ta część tyłu, która będzie odsłonięta    musi być nienaganna. Bez żyłek, pętelek, supełków i innych dziwnych elementów        wykończenia. A kawałek filcu docięty perfekcyjnie i dokładnie doklejony.

W ramach lekcji poglądowej moje gniotki znów przychodzą z pomocą. Swoją drogą całkiem niedawno miałam taką myśl, żeby je rozmontować, ale dobrze, że tego nie zrobiłam. Jak widać się przydają.



P.S. W następnej części opiszę Wam tzw. sutasz dwustronny, a póki co zbieram wszelkie ciekawostki.

Przeczytaj też

7 komentarze

  1. Asiu a sutaszem dwustronnym też się zajmujesz? Moje pierwsze sutaszki nabyłam na allegro, są z 2stronnego sutaszu. Jestem w nich zakochana i pragnę więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza mi się robić kolczyki, które tylko w miejscu zakończenia sznurków są wykończone koralikami, dwustronny sutasz to jeszcze inna bajka ale też mi się zdarzał parę razy. Wszystko zależy od projektu. O sutaszu dwustronnym też jeszcze będę pisać.

      Usuń
    2. Będę z niecierpliwością czekać na ten wpis :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. super post bardzo pouczający :) czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie idealny. Wreszcie widzę jak dociąć i ukryć tyły. Pozdrawiam. Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Sutasz na razie oglądam,ale fajnie jest poczytać o tajnikach sutaszowych cudów:))

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive