Wykończenie biżuterii sutaszowej cz. 2 Sutasz dwustronny

niedziela, lutego 23, 2014

Jak się okazało pod poprzednią częścią tematu wykończenia biżuterii sutaszowej (tutaj) nie wszyscy są zwolennikami podklejania tyłu sutaszu tkaninami czy skórą. I w sumie dobrze. Jeżeli nie podoba nam się takie wykończenie to starajmy się znaleźć alternatywne wyjście. Dla mnie każde kreatywne podejście do tematu, zrobione w sposób estetyczny i elegancki jest jak najbardziej na tak. Dlatego dziś chciałam Wam pokazać kilka sposobów na wykończenie, nazywanych też powszechnie sutaszem dwustronnym.

Sutasz dwustronny to taki sposób wykończenia naszego elementu, aby każda ze stron wyglądała atrakcyjnie i wzór, który stworzyliśmy był także widoczny z tyłu pracy. Znam kilka mistrzyń ukrywania końców sznurka, maskowania i ozdabiania. Sama też próbowałam parę razy coś w taki sposób stworzyć, ale żeby pokazać Wam wielość rozwiązań poprosiłam dziewczyny o wsparcie. 

Na pierwszy ogień mam dla Was niesamowite, genialne dwustronne prace mojej koleżanki Aliny z TenderDecember. Od dawna wzdycham do jej "Szkarłupniów" (tak nazywa się jej kolekcja), które są przestrzenne, niesamowicie dopracowane, a Alina w sposób mistrzowski opanowała ukrywanie końcówek sznurków. Patent na takie cuda to jej słodka tajemnica, ale może Was zainspiruje do tworzenia własnych rozwiązań. Mnie na pewno. Więcej "Szkarłupniów" znajdziecie tu




























Kolejny sposób to wykańczanie tyłu za pomocą drobnych koralików Toho. To jest sposób, którego i ja kiedyś próbowałam i faktycznie w paru pracach się sprawdził. Mam wrażenie, że są one wtedy lżejsze i można w tyn sposób eksponować ich ażurowość. Musicie jednak pamiętać wtedy o tym, że nie możemy sobie wtedy pozwolić na żadną wystającą żyłkę czy supełek. Wszystko musi być uszyte idealnie, a sznurki zakończone prosto i równo. Pamiętajcie, że sutasz to elegancka biżuteria i wszelkie niedoróbki to po prostu fuszerka i wstyd.  Poniżej moje próby w tym temacie.














Oczywiście można to zrobić jeszcze ładniej i ciekawiej, tak jak Magda z MaMania, która wykorzystała ozdobny haft koralikowy do wykonania zakończenia. To właściwie taka metoda mieszania, bo użyła także tkaniny, ale dodatek koralików to naprawdę świetny pomysł. A tył tych cudnych kolczyków nie jest czarny i smutny. Zyskał blask i o to chodzi!


Takie minimalne podklejenie, sprytnie wykonane i z dopasowanych materiałów też może dać świetny efekt. Tak jak u Voitak Soutache, która sprytnie wkomponowała kawałeczki złotej skórki w tył projektu i wszystko prezentuje się świetnie, a wykończenie nie rzuca się w oczy. Jest dyskretne i gustowne.


Jeszcze inny trick stosuje Grażynka tworząca jako Zunax, która w swoich mocno ażurowych kolczykach do ukrycia końcówek stosuje małe sutaszowe ślimaczki. 

Znalazłam też w internecie wykończenie z wykorzystaniem koronki. Też dość nietypowe i rzadko spotykane, ale na pewno interesujące. 


Jak widzicie sposobów jest sporo, a to na pewno nie wszystkie jakie istnieją. Wiem też, że część  Was ma inny pogląd na to co jest sutaszem dwustronnym, a co nie. Ja pisząc tego posta założyłam, że sutasz dwustronny to taki w którym zakończenia sznurków i wszelkie końcówki są zamaskowane w sposób ozdobny co powoduje, że praca nawet z tyłu wygląda ozdobnie. Mój wybór na pewno jest subiektywny, ale ponieważ sama nie stosuję wszystkich metod, to opieram się także na wskazówkach koleżanek. Mam nadzieję, że te kilka propozycji podsunie Wam pomysły na autorskie rozwiązania. A może już macie takie i chcecie się pochwalić? Piszcie!

A teraz parę najważniejszych rad, których warto się trzymać:

- pilnujcie żyłki i ukrywajcie supełki,
- pamiętajcie, żeby pilnować sznurków i koralików, muszą się ładnie układać z jednej u       drugiej strony,
- jeżeli wykańczacie kolczyki haftem koralikowym, zróbcie to starannie (czasem warto       poćwiczyć),
- koraliki muszę być dobrane do koloru i stylu pracy.

P.S. Jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich dziewczyn, które wspomogły mnie swoimi pracami. 


Przeczytaj też

3 komentarze

  1. Piękne rzeczy i ja bardzo doceniam jeżeli ktoś robi takie cudeńka własnoręcznie. Ja niestety mam dwie lewe ręce. Szybciej pokleiłabym sama siebie niż cokolwiek by m iz tego wyszło. ALe podziwiam i biję brawa, bo jest za co :)
    Pozdrawiam,
    coffeeinpoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne prace, bardzo staranne i takie z pomysłem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatne informacje i zdjęcia idelanie pokazujące o co chodzi. W sutaszu na razie raczkuję, więc artykuł bardzo pomocny. Pozdrawiam. Magda

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive