Jak zrobić dobre zdjęcia biżuterii zwykłym kompaktem

niedziela, marca 23, 2014

Fotografia biżuterii to coś, co bardzo lubię. Jeżeli już wcześniej zaglądaliście na mojego bloga, to wiecie, że lubię dopracowane zdjęcia, często oprócz zwykłej prezentacji na białym tle, robię też małe, nazwijmy to aranżowane scenki. Taki mój bzik. To akurat nie wszystkim musi się podobać, bo są przecież gusta i guściki, ale zawsze staram się robić też ujęcia na białym lub czarnym gładkim tle. To taka podstawa. Tak przyjęło się pokazywać biżuterię, bo wtedy nic nie odwraca od niej uwagi. 

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z fotografią biżuterii myślałam, że żeby zrobić dobre zdjęcia potrzebuję super aparatu, wypasionego obiektywu, namiotu bezcieniowego i nie wiadomo jeszcze czego. Lata praktyki i nauki pokazały jak bardzo się myliłam. Owszem namiot bezcieniowy mam, ale powiem Wam, że najlepiej sprawdza się on zimą, kiedy dzień jest krótki i jak wracam do domu po pracy, nie ma szans na zdjęcia przy dziennym świetle. W każdym innym wypadku najlepsze jest moje okno i blat od najzwyklejszego stolika z Ikei. Szczerze Wam powiem, że miałam go wyrzucić, bo mój najmłodszy brat, bardzo zgrabnie przeszorował nim po betonie w czasie przeprowadzki, ale znalazłam dla niego nowe zastosowanie. Postanowiłam Wam dziś pokazać, że zwykłym kompaktem (inaczej też małpką) możecie zrobić dobre zdjęcia biżuterii na białym tle. Takie zdjęcia najlepiej się sprawdzają i oddają urok naszej biżuterii. Specjalnie pożyczyłam od koleżanki taki mały kompaktowy aparat, bo sama niestety takiego nie posiadam.






























Tak wygląda mój zwykły zestaw do fotografii biżuterii. Jak widać, żadnych niezwykłych elementów tu nie ma.

1. Blat od stolika (wspomniałam o nim wcześniej)
2. Nikon D40 (zwykła, najprostsza lustrzanka)
3. Soczewki powiększającego +1, +2, +4 i +10 (do robienia zbliżeń, mam obiektyw ze stałą ogniskową, więc radzę sobie tak)
4. Zwykła biała kartka
5. Mała blenda

A to efekt jaki daje taki zestaw. Będę chciała podobny uzyskać do tego, który zobaczycie na poniższym zdjęciu. 



























A to moja propozycja zestawu fotograficznego ze zwykłym kompaktowym aparatem. To wszystko co możecie znaleźć w swoim domu.

1. Aparat Nikon Coolpix
2. Biała kartka
3. Blat.
4. Kawałek kartonika
5. Folia aluminiowa

Warto zacząć od zrobienia blendy. Ta moja, jest niewielka, składana i kosztowała około 25 zł. Ale jeżeli nie chcecie wydawać na nią pieniędzy, wystarczy, że zrobicie ją z kawałka kartonu i folii aluminiowej. 



Teraz możemy się zabrać za odpowiednie ustawienie naszych fotograficznych pomocników. Pamiętajcie tylko, że jeżeli korzystać ze światła dziennego, to unikajcie robienia zdjęć w południe, kiedy jest ono bardzo mocne. Zwłaszcza w bezchmurne dni. Najlepsze miękkie światło jest rano i popołudniu. Jeżeli niebo jest zachmurzone to chmury naturalnie rozpraszają światło i można się pokusić o zdjęcia w samo południe. 

Jeżeli mamy szeroki parapet to sprawdzi się on idealnie, jeżeli nie to dosuwamy stolik do okna. Układamy na nim białą kartkę, a na niej kolczyki. Ustawiamy się bokiem do okna, tak aby światło, które wpada do pokoju oświetlało nam kolczyki. A na przeciwko okna umieszczamy blendę, która odbije światło i zniweluje cienie, jakie rzucały kolczyki. 























Teraz pewnie padnie pytanie jak ustawić aparat. Na szczęście te małe małpki mają parę trybów fotografowania, które Wam to ułatwią. Przy fotografii biżuterii świetnie sprawdzi się tzw. trym makro, oznaczony na aparacie symbolem kwiatka. Jest on idealny do robienia zdjęć drobnych elementów.






















Kiedy przygotowywałam dla Was te zdjęcia pogoda była kiepska i padało więc zdjęcie, które zrobiłam jest ostre, ale niestety dość ciemne. Ale to nie problem. Za pomocą prostego i darmowego programu PhotoScape nadam zdjęciu ostateczny szlif. 
























Program jest bardzo prosty i łatwo Wam z nim pójdzie. Po uruchomieniu programu pokaże się Wam okrąg z opcjami. Nam potrzebny jest Edytor. Następnie wybieramy zdjęcie, które chcemy poprawić. Kiedy zdjęcie nam się wgra, wybieramy opcję Jasność i Kolor i za pomocą suwaków poprawiamy nasze zdjęcie. Nie podam Wam określonych wartości, bo warunki bywają różne. Po prostu postarajcie się lekko rozjaśnić. Czasem można też zdjęcie lekko wykadrować, jeżeli to potrzebne. Następnie zapisujemy zdjęcie. Dobrze nadawać zdjęciom nazwy, potem łatwiej je odszukać w czeluściach naszego komputera.
























































































































A teraz mamy finał, czyli zdjęcie wykonane najzwyklejszym aparatem, który macie w domu. Pamiętajcie, że zdjęcia mają eksponować biżuterię, pokazywać jej piękno. Jeżeli same tworzycie to na pewno zależy Wam na wyeksponowaniu jej zalet. Mam nadzieję, że troszkę Wam pomogę tym postem. W następnym poście z tej serii opiszę najpopularniejsze błędy przy fotografowaniu biżuterii.


Przeczytaj też

21 komentarze

  1. świetny post! bardzo przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny artykuł :)
    Na pewno się przyda i to nie tylko początkującym osobom ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jutra biegam z folia aluminiową :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm, super pomysł. Tak sobie myślę że folia termiczna z apteczki dobrze się nada na zrobienie własnej blendy? jak myślisz, ma zarówno srebrną i złotą stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Jak najbardziej się nada. Kiedyś z koleżanką używałyśmy takie folii jak blendy przy sesji zdjęciowej koleżanki.

      Usuń
  5. Właśnie mi uświadomiono, że wszystko co robiłam do tej pory było bebe
    Dzięki za posta :) NA PEWNO skorzystam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy się uczymy. Ja też różnych rzeczy próbowałam, zresztą nie ukrywam ich i w starych postach na blogu je zobaczysz. Wystarczy ćwiczyć i wszystko będzie wychodziło.

      Usuń
  6. Witaj Joasiu!
    Świetny artykuł. Bardzo przydatny. Wiele osób tworzy piękne rzeczy, ale niestety nie potrafią tego uwiecznić na fotografii.
    Tak w ogóle to fajnego bloga prowadzisz. Pozwoliłam sobie na publikowanie niektórych Twoich postów na moim fan page https://www.facebook.com/pages/Soutache-jewelry/164355770382931?fref=ts
    Pozdrawiam gorąco i życzę dalszej kreatywnej weny twórczej.
    Margarita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo mi miło, że te moje teksty się przydają. Planuję kolejne ciekawostki ;)

      Usuń
  7. Ciekawy post. Póki co nie posiadam namiotu bezcieniowego, do zdjęć mojej biżuterii zawsze wykorzystuję oświetlenie naturalne ;) Muszę wypróbować tą folię aluminiową ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak się przyjrzeć zdjęciom to widać, że cień pozostaje. Tak więc chyba nie dokońca ta folia się sprawdza? Przydałoby się jeszcze dla porównania zdjęcie bez użycia tej foli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, cień został. Gdyby blenda nie odbijała światła, byłby znacznie większy. Ten post jest głównie po to, żeby pokazać, że całkiem zgrabne zdjęcie można zrobić prostymi metodami. W następnym poście fotograficznym pociągnę ten temat dalej i wtedy się wyjaśni dokładnie dlaczego postanowiłam zrobić ten tutorial.

      Usuń
    2. W takim razie czekam na cd. ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe rozwiązanie z tą folią, ja sama się męczę z aparatem kompaktowym od samego początku tworzenia biżuterii, jakoś zawsze nadwyżki pieniędzy wolałam zamienić w większe ilości materiałów. Mam namiot z lampami mam ale nie zawsze z niego korzystam, raczej poluję na dogodne oświetlenie w ciągu dnia. Przez te lata nauczyłam się cuda z moim olympusem wyczyniać i nie tylko bo obsługę programów do obróbki graficznej dziś mam w jednym paluszku. Przyzwyczajona też jestem do robienia nawet po 100 zdjęć jednego przedmiotu. Ogólnie inicjatywa super bo jest tyle uzdolnionych rąk, które nie zawsze dysponują dobrym, dosyć drogim sprzętem. Niestety w dzisiejszych czasach "handmade'owiec", żeby osiągnąć cokolwiek musi być co najmniej dobrym fotografem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, musimy być jak człowiek orkiestra.

      Usuń
  10. Zwykłym kompaktem można robić bardzo dobre zdjęcia, wbrew pozorom :) Wystarczy parapet w jasny, słoneczny dzień, biała kartka, ustawienie jasności wyświetlacza na maxa i wydobycie kontrastu pracy w programie graficznym. Tak przyciemnione zdjęcie pokaże wszystkie szczegóły biżuterii, a tło nadal pozostanie białe (prześwietlone) :) Trzeba się tylko najpierw dogadać ze swoim kompaktem i znaleźć najlepsze ustawienia dla swoich warunków fotografowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. od dawna szukałam sposobu aby moje zdjęcia były dobre, i nie przypuszczałam że możebyc taki prosty :) dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny pomysł z tą domową blendą :) zaraz śmigam tak zrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Super post. Na pewno skorzystam z porady. Jutro robię domową blendę. Dziekuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatne porady. Miałam duże problemy z robieniem zdjęć mojej biżuterii. Teraz skorzystam z instrukcji i zrobię domową blendę

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive