Ażurowy sutasz po raz pierwszy

piątek, maja 02, 2014

Majówka w tym roku cieszy mnie chyba bardziej niż do tej pory. W sumie udało mi się urwać 5 dni wolnego. Relaks jest mi ogromnie potrzebny. Miałam ostatnio tyle na głowie, że przyznam się Wam, chodziłam prawie jak zombie. Ale wiem, że warto czasem się pomęczyć, bo potem widać efekty. Dlatego majówkę spędzam w domu, ale na totalnym luzie, w swoim tempie i ogromnie mi z tym dobrze. Mam też czas na zaplanowanie kolejnych spraw, bo maj będzie u mnie intensywny, ale o wszystkim będę Was informować na bieżąco. 


Wolny czas dał mi też możliwość dokończenia kolczyków, które tak bardzo chciałam Wam pokazać. Ażury w sutaszu widziałam już dawno. Podziwiałam bardziej doświadczone koleżanki, które opanowały sznurki na tyle, że tworzą ażurowe cuda. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że to wręcz wiedza tajemna. Postanowiłam się jednak odważyć i spróbować. Idealny do takich czarów wydał mi się sznurek Pega Acetat, bo jest troszkę sztywniejszy i grubszy od zwykłej Pegi, a jednocześnie jest na tyle subtelny, że można z niego tworzyć delikatną biżuterię. Wzór powstał bardzo spontanicznie, a ażur to tylko element. Taka wprawka przed większymi projektami. Jestem z siebie bardzo dumna, że jednak okiełznałam "sznurkowego potwora". 








Przeczytaj też

5 komentarze

  1. Super, zresztą tak jak na fb wspomniałam :) też własnie mam w rękach sznurek Pega acetat. Jak dla mnie jest bardziej posłuszny względem wiskozowego :) będę zaglądać do Ciebie częściej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wyszły, zwłaszcza podoba mi się kolorystyka, świetnie do siebie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wygląda ażurek w takiej delikatnej kolorystyce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolczyki w jeszcze piękniejszej kolorystyce. Sama od jakiegoś czasu próbuję szyć ażurowy sutasz, ale jeszcze nic na blogu nie pokazałam. Zgadzam się z Tobą co do sznurków - acetat jest do ażurów idealny, bo ładnie trzyma kształt po uszyciu.

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive