Warsztaty z Oleofarm / Dietetyczne Rewolucje

niedziela, maja 25, 2014

Sobotę lubię najbardziej wtedy, kiedy jest wolna. To taki czas na spotkania ze znajomymi, na gotowanie i eksperymenty w kuchni. Wczoraj była właśnie taka sobota. Dzięki zaproszeniu firmy Oleofarm i Restauracji Winestone w Hotelu Mercure w Gdańsku sobotę mogłam spędzić właśnie w taki sposób. Fajnie było odwiedzić miejsce, w którym ładnych kilka lat temu miałam studniówkę i zobaczyć jak się zmieniło. Zostaliśmy bardzo miło przywitani przez organizatorów. Usłyszeliśmy kilka słów o filozofii restauracji, spodobały mi się pewne pomysły i myślę, że zajrzę tam kiedyś, żeby zobaczyć te rozwiązania. Następnie Pani dietetyk Anna Dutkowska opowiedziała nam troszkę o zasadach zdrowego odżywiania, zwłaszcza od strony tłuszczów, jakie używamy w kuchni. Ucieszyłam się, że zmiany jakie do tej pory uczyniłam w swoim jadłospisie wpisują się właśnie w te zasady. Wiem też co jeszcze mogę zmienić na lepsze. Naprawdę wiele cennych uwag. Potem kontrolę nad naszą blogerską grupką przejął szef kuchni Restauracji Winestone, który miał nie lada wyzwanie, bo zapanować nad taką wesołą gromadą to nie lada wyczyn, ale udało mu się. Każda z nas wybrała sobie stanowisko pracy, przyjrzała się dostępnym na stole składnikom, a było tego naprawdę sporo. Potem pokaz przyrządzania sałatek, kilka dobrych rad i ciekawych wskazówek. I wtedy nadeszła nasza kolej. Konkurs na najlepszą sałatkę wystartował. Każda z nas zabrała się do pracy. Każda też miała inny pomysł. Kiedy skończyłyśmy jury zabrało się za obrady. Wierzcie mi, stół wyglądał naprawdę kolorowo. Pierwsze miejsce zajęła Viola z Okiem Dietetyka, która jest mistrzynią sałatkową. Kto śledzi jej konto na Instagramie ten wie. Miłą niespodzianką było dla mnie miejsce drugie, na które załapała się moja sałatka. Jestem z siebie dumna. Trzecie miejsce przypadło Monice z bloga KAKU fashion & cook, która zrobiłam nawet urocze serowe kuleczki. Ale brawa należą się wszystkim dziewczyną za świetne pomysły. Spróbowałam ich sałatek i też były pyszne.


































A to moje dzieło: sałata, roszponka, suszone pomidory, jajka, kiełki, koperek i pestki dyni. Oraz nagrody i upominki, które dostałam. 





Przeczytaj też

2 komentarze

  1. Ciekawie opisałaś nasze sobotnie spotkanie warsztatowe. Miło Cię było poznać :)
    Ania z Pszczółkowego Gotowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne spotkanie i piękna sałatka! ;)

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive