Broszka Nocna Furia

środa, czerwca 25, 2014

Inspiracje i pomysły można czerpać naprawdę zewsząd. Nauczyłam się już, że przy tworzeniu biżuterii, warto się poddać wenie, nawet jeżeli pomysł wydaje się na pierwszy rzut oka absurdalny. Broszka, którą widzicie trafiła do wyjątkowej kobiety. Od samego początku założenie miało być takie, że będzie elegancka. Ale wiedziałam też, że powinno się w niej znaleźć trochę blasku. Zrobiłam główny element z centralnie umieszczonym rivoli Swarovskiego. I utknęłam. Co by tu dalej zrobić. Oj długo nie miałam pojęcia. Przekładałam ten element w prawo i w lewi, jak jakiś wyrzut sumienia i ciągle nic. W końcu wena się znalazła w czasie oglądania "Jak wytresować smoka?" Efekt ten weny jest taki, że mój mąż na efekt końcowy powiedział tylko: "O! Szczerbatek!" Ale Szczerbatek mimo, że moim ulubionym smokiem jest, to mało elegancka nazwa dla takiej broszki. Dlatego została Nocna Furia. 







Przeczytaj też

3 komentarze

  1. Piękna broszka! Elegancka i uniwersaIna. No i świetna inspiracja, też lubię Szczerbatka ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Może właśnie takie asymetryczne formy, nie tak oczywiste jak inne są właściwym kierunkiem. Bardzo mi się podoba. Buźka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj taaaaakkkk... Wenę można znaleźć wszędzie. Czasami trzeba tylko się rozejrzeć :) Piękna broszka :)

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive