Moje ulubione fotograficzne tła

niedziela, lipca 13, 2014

Dawno nie było posta o temacie fotograficznym, więc dziś postanowiłam wrócić do tematu. Tym razem chciałam Wam pokazać moje ulubione tła do fotografii, nie tylko tej biżuteryjnej, ale też kulinarnej. O fotografowaniu na białej kartce pisałam już tutaj, więc nie będę już się nad tym rozpisywać, ale pamiętajcie, że czasem to najlepsze rozwiązanie.Wracając jednak do dzisiejszego tematu, to zaczęłam szukać różnych alternatyw dla białej kartki, kiedy zaczęłam próbować swoich sił w fotografii produktowej. Wtedy okazało się, że potrzeba jest matką wynalazku i tak zgromadziłam całkiem niezłą kolekcję. Dziś pokażę Wam moje ulubione. 
























Na pierwszy rzut idą zwykłe, kuchenne ściereczki. Idealne do zdjęć kulinarnych. Nadają zdjęciom fajny klimat, taki nieco rustykalny. Mam takich kilka, w różnych kolorach i wzorach. Kupuję je za grosze w różnych sklepach np. w Pepco. Zawsze trafi się coś ciekawego. 



 Kolejnym ulubionym tłem są skrawki materiałów obiciowych. Te, które widzicie poniżej to akurat te w wersji retro, ale mam jeszcze cały karton innych, wzorów, faktur. Od takich staromodnych po nowoczesne. Nie są duże, bo mają średnio 30 na 30 cm, ale przy zdjęciach biżuterii, zwłaszcza niewielkich elementów sprawdzają się świetnie. Skąd je mam? Ze starych próbników tapicerskich, które przyniosła mi moja druga połówka. Nie kosztowały mnie absolutnie nic. Czasem też takie ładne materiały można za grosze znaleźć w secondhandach.














































Stara, srebrna taca to było moje marzenie. Taka właśnie niedoczyszczona, niewypolerowana. Na pewno dobrze ją znacie, bo jest zawsze tłem zdjęć mojej serii wisiorów inspirowanych Grą o Tron. Ta jest niewielka, ma max. 24 cm średnicy. Jest idealna zarówno do fotografii kulinarnej, jak i do prezentacji biżuterii. Można takie cacka wyszukać na allegro, albo na targach staroci. 













































Serwetki papierowe jak tło fotograficzne? Dokładnie tak. Te kupiłam w grudniu w Rossmannie. Były też w złotej wersji, której gapa nie wzięłam. Tak czy siak, bardzo podoba mi się wzór na nich wytłoczony, a srebrny jest delikatny i subtelny. Serwetki do zdjęć trzeba jednak dobierać starannie. O ile kolorowe i wzorzyste moją się całkiem dobrze sprawdzić w fotografii kulinarnej, to już z biżuterią trzeba uważać, żeby jej nie zdominowały i nie odebrały uroku. 













































Blat od stolika z Ikea stał się całkiem przypadkowo moim podręcznym studio. To taki najzwyklejszy stolik kawowy, który za 19,99 możecie właśnie w Ikei kupić. W czasie zeszłorocznej przeprowadzki, mój brat jakoś tak przypadkowo przeciągnął go po betonie i troszkę się porysował. Pomyślałam trudno i już miałam go wyrzucić, ale moja druga połówka zaoferowała, żeby odkręcić nogi i zostawić sam blat. Teraz nie wyobrażam sobie bez niego pracy. A kiedy nie jest mi potrzebny, chowam go za szafę i po sprawie.















































Pleciony kosz-skrzynia to prezent ślubny. W środku była masa skarbów, ale teraz też bardzo się przydaje i świetnie prezentuje. Lubię jego ciemny kolor i strukturę wikliny. Chyba nic więcej nie muszę dodawać. 
























A ta stara deska to moja totalna miłość. Chyba rok trułam wszystkim znajomym i rodzinie, że marzy mi się stara, zniszczona słońcem i deszczem deska. Ze starego płotu czy innej konstrukcji. Wiosną tego roku moi rodzice przywieźli mi tą oto stuletnią staruszkę i przepadłam. Oczyściłam, wysuszyłam i teraz dzielnie mi służy. Ma niesamowitą strukturę.



































































Skrawki skóry to po tkaninie też wdzięczny sposób na ciekawe tło. Teraz może stosuje je rzadziej niż kiedyś, ale ma zdecydowanie swój urok. Ja mam je z tego samego źródła co materiały tapicerskie, ale widziałam też na allegro oferty ze skórzanymi ścinkami. Zdecydowanie lepiej się sprawdzają niż obrusy z poliestru, które niestety często widuję na zdjęciach z biżuterią. 















































Jak widzicie ciekawe tło można znaleźć w niespodziewanych przedmiotach i często niewielkim kosztem. Rozejrzycie się po domach, zajrzyjcie do szaf, na pewno coś znajdziecie!

Przeczytaj też

5 komentarze

  1. też mi sie marzy taka deska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny wpis :) Dziękuję, przyda mi się taka dawka inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne te Twoje skrawki materiałów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Deska genialna!!!
    I muszę sie za takimi serwetkami rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive