Upał a szycie

wtorek, lipca 29, 2014

Nie to, że nie lubię lata. Fakt, że wolę zimę. Najlepiej się czuję, kiedy na zewnątrz temperatura oscyluje w granicach -15 stopni. Za to lato kocham za sukienki. W tym sezonie spodnie miałam na sobie może 3 razy. Ale duchota, która panuje od ostatnich paru dni jest naprawdę męcząca. Człowiek poci się od samego oddychania. I wiem, że nie powinnam pisać o tym, że się pocę, bo to nieeleganckie i generalnie damom nie przystoi. Ale ja damą nie jestem. Jak już pisałam wiele mogę znieść, ale najgorsze jest to, że taka aura skutecznie utrudnia mi szycie. Zwłaszcza to w jasnych kolorach. Miętoszenie jasnych sutaszowych sznurków spoconymi rękami nie wróży nic dobrego. A bieganie do łazienki co 5 minut, po to by wymyć ręce mija się z celem. Dlatego mój naszyjnik leży nieskończony i czeka na małe ochłodzenie. Liczę na to, że będzie mi dany taki jeden dzień, żeby dokończyć go. Jest mi potrzebny na wesele, na które wybieramy się niedługo. Dlatego zamiast zdjęcia gotowego naszyjnika mam dla Was tylko jego szkic.


Przeczytaj też

8 komentarze

  1. Przez te upały to wogóle odechciewa się czegokolwiek, ale i tak wolę to od zimy :) Z niecierpliwością będę czekał na fotki naszyjnika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda! Upały odbierają chęć na szycie (i na życie - niektórym...) Najlepszą porą na "rękoczyny" jest wiosna :) Podziwiam Cię, że przed sutaszowaniem tak dokładnie szkicujesz plan pracy... U mnie to nie zdaje egzaminu - zawsze nieco zboczę z wybranej drogi, albo zupełnie ją zignoruję, bo lubię manowce ;) A może po prostu ufam swojemu instynktowi, który wie lepiej niż wyrysowany przez rozum, idealny szkic...? ;)
    Pozdrawiam i życzę lepszej aury dla samopoczucia i twórczości,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety u mnie często to co na szkicu to jedno, a potem w czasie szycie zmieniam koncepcję. Teraz też zmieniłam. Zobaczycie niedługo.

      Usuń
  3. Podzielam!Ja co prawda w modelinie nie sznurkach ale także upały na lepienie nie są dobre :/ Pozostaje czekać na ochłodzenie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno będzie nieziemski, jak się go uda skończyć :)
    Witam serdecznie, chciałam tylko podziękować za świetne "Sutaszowe ABC", które znacznie mi pomogło zacząć przygodę z sutaszem i w ogóle pogratulować bloga i zdolności ;)
    Sama zaczęłam prowadzić bloga i byłabym wdzięczna za opinię na temat moich sutaszowych umiejętności po 4 miesiącach pracy :) Z góry dziękuję i pozdrawiam!
    www.sutaszpogodzinach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkic wygląda pięknie... Czekam na gotowy projekt :) U mnie troszkę popadało i przez to zrobiło się chłodniej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja w takie upały biorę się za koraliki :) Nawet jak się łapki spocą to na koralikach tego nie widać ;)

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive