Sutaszystka idzie na wesele

piątek, sierpnia 01, 2014

Zrobiłam dziś długo obiecywane zdjęcia naszyjnika. Do tego zrobiłam te zdjęcia troszkę inaczej niż do tej pory. Ale spokojnie, nie zamierzam zostać teraz blogerką modową (chociaż bardzo takie blogi lubię). W każdym razie taką sobie wymyśliłam stylizację. Czerwona, bardzo prosta i minimalistyczna w kroju sukienka. Buty, które już dawno mi się podobały (niewysoki obcas, więc pewnie przetańczę całą noc). O prosta kopertówka w wężowy deseń. I co do tego. Parę lat temu pewnie zrobiłabym sobie wielkie, bogate kolczyki. Ale tym razem postawiłam na naszyjnik. Kremowy z dodatkiem czerni. Kryształy rivoli Swarovskiego, onyksy, koraliki Toho i Forepolish. Zawieszony na grubym, czarnym sznurze. W końcu miałam pretekst, żeby sobie taki zrobić. Mój brat nazywał go Dreamcatcher.

































































Przeczytaj też

8 komentarze

  1. Ooo, fajny... a do butow idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały zestaw! Oczywiście naszyjnik najpiękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaaa! Ale zajebisty blog. podoba mi się !
    Wpadnij też do mnie,zobacz jak u mnie i jak ci się spodoba to zaobserwuj ,daj znać a ja się zrewanżuje :*
    My dopiero zaczęłyśmy także każdy czytelnik na wagę złota<3
    http://improvedffashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki cudny naszyjnik!!! Będziesz miała taki na sprzedaż?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie poszukuję tego typu naszyjnika do sukienki na przyjęcie weselne :)

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive