Bubbleology, czyli o tym, że herbata może być zabawna

poniedziałek, września 08, 2014

Kto z Was nie zna herbaty? Na pewno nikt taki się nie znajdzie. Pijemy ją codziennie. Czarną, białą, zieloną czy czerwoną. Ziołową lub owocową. Jest z czego wybierać, a przy niejednym regale w hipermarkecie można dostać prawdziwego oczopląsu. Wielu kojarzyć się może z popołudniową angielską herbatą, lekko nadętą, w garsonce i dziwnymi przekąskami. A co się stanie, jeżeli do takiej herbaty dodamy troszkę szaleństwa? Myślę, że Bubbleology może być odpowiedzą na to pytanie. 

W ostatni czwartek sierpnia miałam okazję przyjrzeć się temu tematowi dokładniej. Dzięki Anii i Kubie z bloga Fashionable dostałam taką możliwość. W bardzo miłym gronie innych blogerów spotkaliśmy w się w gdyńskim Centrum Handlowym Riviera, gdzie możecie znaleźć ten bąbelkowy przybytek. Bąbelkowymi historiami i tajemnicami podzielił się z nami Łukasz z Tasteaway

Bubble tea, czyli to czego możecie spróbować w Bubbleology to pomysł, który przywędrował do nas z samego Tajwanu. To mniej lub bardziej szalone miksy smaków: herbaty czarnej Assam lub zielonej jaśminowej, owocowe lub mleczne a do tego perełki z tapioki, moje ulubione popping boba i galaretki z wody kokosowej. Ja miałam okazję spróbować owocowego Mango i mlecznego Melona. Naprawdę pyszne. Zwłaszcza ten melon zaskakująco pyszny. Polecam też Mohito, ale to moja prywatna słabość. Ale kombinacji smaków jest ponad 8000 więc szybko się nie znudzi, a Bubbleolodzy pomogą Wam dobrać ciekawy smak. Ja na pewno tam wrócę!
















Za fotki dziękuję Ani i Kubie :)



Przeczytaj też

0 komentarze

Blog Archive