Insta i nie tylko mix sierpniowy

wtorek, września 02, 2014

Nawet nie wiem kiedy skończył się sierpień, razem z nim wakacje i muszę wrócić do zwykłego rozkładu mojej pracy. Możecie powiedzieć, że na blogu niewiele się działo, w tym czasie, ale u mnie było naprawdę bardzo dynamicznie. To było bardzo zapracowane lato, ale nie mogłabym spędzić go lepiej.

Gorący sierpień zaczął się od wizyty na sopocki Targu Śniadaniowym, o którym wspominałam już tutaj nie raz i na warsztatach Świeża Inicjatywa, których sponsorem była firma Zelmer, a prowadziła je Viola z bloga Okiem Dietetyka. Robiliśmy pyszne i zdrowe owsiano-bakaliowe trufle. Musze się w końcu zmobilizować i przygotować Wam post o nich. Są niesamowicie smaczne i proste do zrobienia.



Następnie był krótki wypad do Bydgoszczy. Wesele w rodzinie, więc sami rozumiecie. Przy okazji premierę live miał mój długo szyty naszyjnik. Ja byłam mega dumna, ale chyba akurat tamtejsze towarzystwo gustuje w innych błyskotka, bo nikt nawet nie zwrócił uwagi. No cóż, gusta są różne.



Poza tym ogromnie dużo czasu i energii pochłonął projekt, w którym część z Was miała okazję uczestniczyć. Nad See Bloggers pracowaliśmy z całą ekipą od czerwca i niesamowicie szybko czas nam uciekał, ale udało się. Dwa dni niesamowitej energii, które opiszę Wam niedługo, czyli jak tylko chłopaki z Web4pro skończą walkę ze zdjęciami. Niestety ja z racji potrzeby ogarniania wielu spraw nie za bardzo miała okazję zrobić swoje zdjęcia. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą obsuwę. 


Po See Bloggers miałam 3 dni oddechu, a potem zaczął się Literacki Sopot, czyli kolejny projekt, przy realizacji którego miałam okazję pracować. Niesamowita atmosfera, ciekawe tematy i co najbardziej mnie cieszy mnóstwo ludzi, którzy faktycznie czytają książki. Chętnie przychodzą na spotkania z autorami, wymieniają się uwagami. A mówią, że statystyczny Polak czyta góra jedną książkę rocznie. Ja widziałam coś innego.


Ale to nie koniec atrakcji. Oczywiście musiałyśmy się spotkać na kawę w naszym stałym zestawie, czyli: Kasia z bloga Innooka, Monika i Martyna z Kaku Fashion & Cook. Tym razem zabrakło Agaty z Samolotowoo, ale nie zawsze da się zgrać nasze grafiki. Mam nadzieję, że następnym razem będziemy w komplecie. Brałam też udział w pewnym bąbelkowym spotkaniu, ale o tym następnym razem. Potem było Baśniowe #PiknikoweLOVE z słodkimi i nie tylko pysznościami od dziewczyn, nocne spacery po Gdańsku i w końcu relaks. I tak mi minął sierpień. Wrzesień też zapowiada się intensywnie. 





Przeczytaj też

1 komentarze

  1. Haha ja mieszkam w Bydgoszczy i też nie widzę żadnego zainteresowania sutaszem :( nie wiem jak to się może nie podobać! :O

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive