Mała czarna.....

niedziela, września 21, 2014

.... a jednak bransoletka. Nie wiem jak to się dzieje, że ja, maniaczka kolorów, coraz częściej sięgam po stonowane barwy. Tak mi ostatnio bardziej pasuje. Czuję się profesjonalniej w pracy? Sama nie wiem. Z biżuterią też bywa różnie. Czasem szyję na pstrokato, a czasem kolory są bardziej stonowane. Wszystko też zależy od okazji, humoru i skojarzeń. Tak samo jak mała czarna sukienka jest dobra na każdą okazję a jej finalny styl zależy od dodatków. Tak mała, czarna bransoletka z delikatnym srebrnym akcentem jest idealnym rozwiązaniem na prezent. Na pewno się spodoba niejednej kobiecie. Długo uczyłam się właśnie tego, że najlepsza bywa klasyka, tak jak w tym wypadku. Zawsze miałam mnóstwo ekstrawaganckich dodatków i ciuchów, a kiedy trzeba było czegoś z klasyki, szafa okazywała się pusta. Teraz jest inaczej, ale wariactwa się zdarzają. Więc wariujcie z umiarem, a świat będzie weselszy ;)





Przeczytaj też

1 komentarze

Blog Archive