Walka z brakiem weny

sobota, października 11, 2014

Zawsze staram się, żeby nie dopadła mnie jesienna chandra, ale brak słońca jednak robi swoje. Jak już mam chwilę, kiedy nie muszę biegać po mieście, załatwiać spraw to łapie mnie niemoc. Nawet nie wiecie ile projektów biżuterii ostatnio pozaczynałam i nic mi kompletnie nie szło. Wena mnie opuściła a organizm stwierdził, że potrzeba mi przerwy. Ale czas z tym skończyć. Tak zarządziłam. Jeszcze dziś jestem na troszkę w pracy, ale popołudniu nie ma litości. Siadam w mojej mini pracowni (czytaj biurko w kąciku) i zabieram się za szycie. Mam kilka pomysłów i będzie naprawdę elegancko. A póki co mam dla Was moje ostatnie maluszki. Takie kolorowe drobinki. Jesienią sama nosze więcej mniejszych kolczyków, bo te długie lubię się haczyć o szale i chusty. Małe, ale jakie energetyczne.

To co? Do dzieła!












Przeczytaj też

2 komentarze

  1. Piękne drobinki! Niby malutkie, ale bardzo stylowe :) Też uwielbiam chusty, latem i wiosną materiałowe, a jesienią i zimą wszelkie dziergate :) I też długie kolczyki muszą iść w odstawkę, niestety, dodatkowo biorąc pod uwagę fakt, że dla mnie im szal dłuższy tym lepszy i zawsze jestem opatulona po czubek głowy... ;)

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive