Świąteczny szał

czwartek, grudnia 11, 2014



Okres przedświąteczny ma dwie twarze. Jedna jest ustrojona w lampki i łańcuchy, pełna przygotowań, sprzątania, zapachu piernika. Prawie jak z reklamy. Ze świątecznymi piosenkami w tle. A druga? Doświadczam jej od paru tygodni, ale ostatnio jakoś tak mocnej. To gorączka przedświąteczna. Ludzi coś opętało. Biegają po sklepach, przestają być mili, na wszystko narzekają. Zachowują się jak na jakimś polowaniu. Przecież żyjemy w czasach i miejscu w których nie brakuje nam jedzenia, ubrań czy zabawek. Raczej pieniędzy na to wszystko. Chyba warto się troszkę wyciszyć zanim pójdziemy na przedświąteczne zakupy, a może po prostu nie robić ich na głodniaka? Podobno Polak jak głodny to zły. Dlatego stawiam dziś śmiałą teorię. Najpierw obiad, a potem zakupy!

A żeby nie kończyć tak pesymistycznie, to pokaże Wam dziś komplet, który w ramach prezentu mikołajkowego zrobiłam dla mojej koleżanki Kasi. Mam nadzieję, że będzie jej się dobrze nosił. Może założy go na Wigilię? Kto wie?!





Przeczytaj też

2 komentarze

  1. przepiękne! <3 idealnie się wpasowują w świąteczne klimaty :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive