Kawa, sutasz i plotki

poniedziałek, maja 18, 2015


My, sutaszystki. Szyjemy sobie kolczyki i naszyjniki w zakamarkach naszych pracowni. W towarzystwie zwojów sznurków i fiolek z koralikami. Znamy inne sutaszystki z for internetowych i grup na Facebooku. Głównie wymieniamy się poglądami i wskazówkami w sieci. A może by się tak w końcu spotkać w realu? 

Pomysł na takie spotkanie w Trójmieście chodził mi po głowie od jakiegoś czasu, ale zawsze coś mi przeszkadzało. Na samym początku brakowało odpowiedniego miejsca, potem terminu, ale na początku tego roku powiedziałam sobie, że dość wymówek. Czas na działanie.

Miejsce: O TU_
To kreatywna przestrzeń w której na co dzień pracują ciekawi ludzie, a po godzinach odbywają się wystawy, spotkania czy warsztaty. Miałam okazję odbywać tam staż i bardzo lubię to miejsce. A tak już poza prywatną sympatią to po prostu wiem, że to świetna lokalizacja na takie spotkanie.



Ja już wiedziałam gdzie, to i czas ustalić co i jak. Szybko zaklepałam wolną sobotę w O TU_. A potem czas na dalsze działania. Jak kobiety się spotykają, to wiadomo, że musi być kawa (słowo klucz) i coś dobrego do jedzenia. Tutaj z pomocą przyszły niezawodne Wagary. Znam dziewczyny i ich zdolności kulinarne i wierzcie mi, że w ciemno zjem wszystko co przygotują.



No i najważniejsze. Skrzyknęłam sutaszowe towarzystwo z okolicy, z czego ogromnie się cieszę. W poprzednią sobotę zebrało się nas 10, a właściwie to 11, bo przybyła też młoda adeptka tej sztuki w postaci córki jednej z dziewczyn. Trochę nieśmiało, bo wiem, że nie wszystkie się znałyśmy. Jak się okazało nieśmiałość szybko minęła. Po krótkim wstępie, kawie i śniadanku przedstawiłam dziewczynom zadanie, które przygotowałam razem ze sklepem Royal Stone. Każda z nich dostała woreczek, a w nim taki sam zestaw materiałów, w wybranej przeze mnie kolorystyce. Wszystko inspirowane właśnie wnętrzem O Tu_. Efekty tego szycia zobaczycie już niedługo.



Muszę przyznać, że w towarzystwie szyje się o wiele lepiej. A czas mija w tempie ekspresowym. Do tego mnóstwo pomysłów. Powstają plany na kolejne spotkania, a co za tym idzie to nie będzie jedyny raz. Wykorzystałyśmy też okazję do wymianki przydasi. Co te dziewczyny wygrzebały z czeluści swoich szuflad? Same skarby. Mówię Wam, działo się. Ale ja też miałam dla dziewczyn niespodziankę, za którą chcę gorąco podziękować wszystkim, którzy chcieli umilić nam to spotkanie. Czułyśmy się, jakby odwiedził nas święty Mikołaj.






Ogromną niespodziankę przygotowała dla nas Kasia, która nie tylko sutaszuje, ale też piecze takie cudne ciasteczka. Przygotowała dla nas małe dzieła sztuki, które aż szkoda zjeść. Możecie je znaleźć TU.




Przeczytaj też

12 komentarze

  1. To była wielka, WIELKA przyjemność uczestniczyć w zorganizowanym przez Ciebie spotkaniu! Już nie mogę doczekać się kolejnego :) Naprawdę - przemile spędziłam ten czas i bardzo się cieszę, że mogłam poznać tyle fantastycznych Dziewczyn z tą samą pasją. Bezcenne! Jestem Ci ogromnie wdzięczna za pomysł, za wysiłek jaki włożyłaś w zorganizowanie tego spotkania i za to, że mogłam w nim uczestniczyć. Wielkie dzięki też za wszystkie prezenty! :))) ...herbatki są suuuuUper! Ściskam Cię mocno i serdecznie, z wszystkich sił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, że mogła poznać takie fajne dziewczyny. Do szybkiego następnego!

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że będzie kolejne takie spotkanie! Bardzo żałuję, że nie mogłam przybyć, ale po zdjęciach widzę, że atmosfera była świetna:)
    Pozdrawiam,
    Emilia

    OdpowiedzUsuń
  3. Było super! Impreza zorganizowana perfekcyjnie Asiu, jesteś WIELKA! Pozdrowienia i do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dawno się nie widziałyśmy, że wstyd. Ale cieszę się, że nadrobione i ściskam mocno :)

      Usuń
  4. Aż żal, że to na drugim końcu Polski ;-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Po zdjęciach widać że spotkanie dało Wam dużo pozytywnej energii. Szkoda że nie miałam okazji wziąć w nim udziału, z pewnością dużo bym się nauczyła. Pozdrawiam i "lecę" czytaćb poprzednie posty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żałuję,że mnie tam nie było. Bardzo proszę dajcie znaka, gdy znowu będziecie się spotykać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hej, czy przyjęłybyście jeszcze jedną adeptkę z Wejherowa? :)
    Takie spotkania są super! Jaka energia i radość bije ze zdjęć!!!
    pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive