Poznajcie Stefana #rekordowamiska

niedziela, czerwca 19, 2016



Kiedy pojawia się nowy członek rodziny, to zawsze towarzyszy temu sporo ekscytacji. Tak też było u nas, kiedy parę miesięcy temu trafił do nas ten o to futrzasty jegomość. Wychudzony, troszkę nieśmiały i przestraszony, ale z nadzieją w oku.

Zanim zamieszkał z nami, spędził trochę czasu w schronisku. Poprzedni właściciele nie umieli (albo nie chcieli) poświęcić mu uwagi. W końcu dla jego dobra władze schroniska postanowiły, że lepiej będzie jeśli znajdzie sobie nowy, kochający dom. Jak pewnie niejednemu psu ze schroniskową przeszłością, trzeba mu poświęcić trochę więcej uwagi (troszkę podszkolić, zadbać o odżywianie, sierść i przede wszystkim podarować mnóstwo miłości), ale odpłaca to z nawiązką. Stefan ma też jeden wyjątkowy talent. Rozpoznaje spadki cukru (mój mąż ma cukrzycę typu 1) szybciej niż my. A jeszcze nie był w tym kierunku szkolony (mamy nadzieję, że będzie). Stał się nie tylko naszym przyjacielem i domownikiem, ale pomocą w codziennych zmaganiach z tą czasem trudną chorobą. Mamy nadzieję, że uda się nam go przeszkolić pod tym kątem (o takich psach możecie poczytać TU) i będzie aktywnie wspomagał swojego Pana.

Kto by pomyślał, że taki "burek" ze schroniska może mieć takie zdolności?

Pomyślałam, że to dobry moment, żeby Wam przedstawić Stefana, bo właśnie teraz trwa akcja Rekordowa miska, która przede wszystkim ma wspomóc zwierzaki, a przy okazji jest szansa na zapisanie się w Księdze Rekordów Guinessa (jeżeli uda nam się zebrać 70 000 misek karmy). Akcje jest możliwa dzięki serwisowi Ceneo, a wy musicie tylko ściągnąć apkę i kliknąć z baner. Tylko tyle i aż tyle.

Aby przenieść się na stronę akcji, kliknijcie w obrazek poniżej.

Akcja Rekordowa Miska

Wiem, że nie każdy może przygarnąć psa lub kota ze schroniska, więc jest jeszcze jeden sposób, aby pomóc. Zawsze będę Was zachęcać, żeby pomagać zwierzętom. Jeżeli macie więcej wolnego czasu to zawsze możecie np. zostać wolontariuszem w schronisku w Waszej miejscowości. Możecie też działać lokalnie i organizować małe i większe zbiórki dla zwierzaków (w Trójmieście też takie były).

A jeżeli zastanawiacie się nad przygarnięciem psa lub kota to sprawdźcie najpierw schroniska. Mnóstwo kochających zwierzaków czeka tam na swoją szansę!

Sami zobaczcie, że smutne psy ze schronisk, potrafią być naprawdę szczęśliwe, jeśli dostaną troszkę miłości.

Także klikajcie i udostępniajcie informację o tej akcji!


Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Joanna Gwizdała (@madebygigiblog)

Film zamieszczony przez użytkownika Joanna Gwizdała (@madebygigiblog)

Przeczytaj też

4 komentarze

  1. Kochany Stefan <3 Już pobieram aplikację!

    OdpowiedzUsuń
  2. Stefan <3 Jak tylko będę miał możliwość to przygarnąłbym jakiegoś pieska!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja razem z Narzeczonym już jakiś czas temu wspomogłam tę akcję. Fajny pomysł.

    Kiedyś myślałam o wzięciu zwierzaka ze schroniska. Na psa nie mamy warunków, bo mieszkamy w blokach. Uważam, że to nie jest dobre miejsce dla takiego aktywnego zazwyczaj zwierza. Kota natomiast zabraliśmy od wujka - rozchorował się, a my przygarnięciem uratowaliśmy mu życie. Myśleliśmy o drugim, ale teraz niedługo ma pojawić się nam nowy ludzki członek rodziny, więc na razie powiększenie kociej bandy odkładamy na później.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki piękny pies! Sama niestety nie mam jak przygarnąć psiaka ale akcję wspieram ! Super, że macie takiego kompana w rodzinie :)
    https://karoothing.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive