Energetyczne kolczyki

niedziela, lipca 03, 2016


Jak ja nie mogę się doczekać urlopu. Zapewne przypadnie on gdzieś na sierpień, ale to się jeszcze okaże. Mówiąc krótko, jestem trochę zmęczona i na pewno widzicie to też tu na blogu. Muszę przyznać, że ostatnie parę miesięcy dało mi mocno w kość (zawodowo i życiowo). Mam już nawet plan na pierwszy tydzień urlopu. Bardzo prosty - wyspać się. Tak, wiem, bardzo ambitnie. Ale czasem tak trzeba. A na serio myślę, że wystarczą 3 lub 4 dni lenistwa i będzie lepiej. 

Czasem trudno o chwilę wytchnienia, ale staram się dawać sobie złapać oddech. Czasem wystarczy krótki power nap, a czasem energetyczny bodziec. I nie mówię tutaj o napoju energetycznym, ale o kolorze. W końcu one na nas też działają. Myślę, że to jest jeden z powodów dla których te kolczyki szyło mi się tak dobrze. Ten odcień fioletu i soczysta zieleń zdecydowanie dają kopa, prawda?





Przeczytaj też

4 komentarze

  1. Bardzo energetyczne kolczyki. :D Ja lubię popatrzeć na zdjęcia w mocnych kolorach, od razu lepiej się czuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sąsiadka z klatki22 sierpnia 2016 05:02

    Pani Sąsiadko. (w ogóle musimy zejść z tej "pani", ale to może przy następnym spotkaniu w windzie.)
    Otóż teraz mogę już publicznie - przepiękne te Pani wytwory! Naprawdę zazdroszczę cierpliwości i ręki (oraz oka). :) CUDNOŚCI. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jestem na tak! Do zobaczenia :)

      Usuń

Blog Archive