Letnie bransoletki na Plaży Semilaca

niedziela, lipca 31, 2016


Wyciągnęli mnie na plażę!

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że ja i plaża to nie jest idealne połączenie. Od urodzenia jestem bladziochem, słońce mnie parzy, a nie opala i generalnie nie lubię upałów. Nie umiem też pływać. Co zapewne jest trochę obciachem, bo przecież urodziłam się w Gdyni, całe życie mieszkam w Gdańsku. Do tego mój dziadek całe życie pracował na statku, a pradziadek pływał na Batorym. Tym sposobem możemy uznać, że jestem czarną owcą w rodzinie i jedyne co mnie usprawiedliwia to prababcia hrabianka, która wychowana w starym stylu powtarzała, że nie wypada się opalać.

Jednak okazało się, że jest sposób, żeby mnie zwabić w to oblegane latem mnie to najbardziej oblegane miejsce w lecie. A wszystko to musiał być podstęp, bo pewnie inaczej by nie poszło tak łatwo. W każdym razie trudno było mi odmówić ekipie Plaży Semilaca, kiedy zapytali, czy wpadnę do nich i przy okazji przeprowadzę jakieś wakacyjne warsztaty biżuteryjne. Pomyślałam wtedy, że kolorowe wakacyjne bransoletki to będzie fajny pomysł. Jak pomyśłałam, tak zrobiłam i w minioną niedzielę pojechałam do Łeby.

Atmosfera była świetna! Ilość zrobionych bransoletek? Sama nie wiem, ale było ich sporo. Okazało się, że chłopaki też nieźle zaplatają. Muszę Wam przyznać, że to było intensywne kilka godzin i przez parę następnych dni czułam każdy mięsień w dłoni. Za to atmosfera była taka, że nawet nie wiem, kiedy ten czas minął. Krótką relację zdjęciową zostawiam Wam poniżej. Sami zobaczcie jak było!

Dzięki Semilac za zaproszenie!


Zdjęcia dzięki uprzejmości ekipy Plaży Semilac








Przeczytaj też

4 komentarze

  1. Widać, że się wszyscy świetnie bawili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Asiu, cieszymy się, że się Pani jednak dała wciągnąć w robienie bransoletek.
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive