#BFGdansk 2016 podane bardzo osobiście

niedziela, października 16, 2016




Sama już nie wiem ile razy zabierałam się za ten wpis. Powstało chyba z 5 wersji, ale za każdym razem, gdzieś w połowie pisania kasowałam wszystko. Byłam nie zadowolona. Chciałam Wam coś przekazać, ale zapętlałam się gdzieś po drodze. Więc, tym razem postanowiłam podejść do tego inaczej. Prosto. W punktach. Rzeczowo.

Każde BFGdańsk jest inne

Wiem, że nie piszę tu nic nowego, a jednak. Nie mam tu na myśli, tego że za każdym razem jest inny temat przewodni, że zmieniają się miejsca (chociaż przyznaje, że Sala BHP na Gdańskiej Stoczni sprawiła, że pierwszy dzień konferencji był bardzo kameralny). Chodzi mi raczej o to, że inaczej odbiera się tą konferencję za pierwszym razem, inaczej za kolejnym. Pierwsze Blog Forum jest ekscytujące, chce się słuchać wszystkich i wszystkiego. I dobrze. Jestem zdania, że wiedzę i natchnienie trzeba czerpać garściami, kiedy tylko jest okazja. Z czasem jednak i kolejnymi edycjami BFGdańsk zaczęłam rozumieć, że prelekcje są ważne, ale nie koniecznie wszystkie. Kiedy wiem, w jaką stronę idzie mój blog, jak chcę rozwinąć siebie, (interesują mnie prelekcje związane z tym tematem, lub w moim przypadku również kwestie etyki blogerskiej) to wybieram właśnie te tematy. A co z resztą?

Jak poznawać nowych ludzi

Resztę czasu spędzonego na BFG spędzam z ludźmi, na rozmowach. Nie wiem, jak jest w Waszym przypadku, ale to co daje mi najwięcej inspiracji i energii do działania to jest właśnie poznawanie nowych ludzi. Rozmowy o tym, co nas fascynuje, co jest dla nas ważne (nie tylko jako blogerów), z czym się nie chcemy zgodzić. Dla mnie to chyba najważniejsza wartość, jaką mogę wynieść z takiego blogerskiego weekendu. Bo gdzie indziej w jednym miejscu pogadasz z Krzyśkiem Gonciarzem i Kasią Mecinski o falowcach, podróżach i górach w Kolorado, weźmiesz udział w warsztatach prowadzonych przez samego Sławomira Idziaka, posłuchasz niesamowitych historii Mariusza Szczygła i będziesz rozkminiać z vlogerami gamingowymi, w kolejce po kawę, która gra będzie najstraszniejsza w wersji VR.

Najwięcej fajnych rozmów jest przy kawie

Stoisko z kawą - to jest ten element, który łączy ludzi. Wiem, że to może się wydać przyziemne i brzmieć prawie jak post sponsorowany, ale organizatorzy Blog Forum doskonale wiedzą co robią. Dobra kawa robiona przez fajnych ludzi, sprawia, że w kolejce po ten podstawowy element codziennej ludzkiej egzystencji masz szansę poznać ciekawych ludzi, pogadać z osobami, które na co dzień znasz tylko z tekstów na blogu czy filmików na youtube'ie. Więc pamiętajcie, że warto zaglądać do CoffeeDesk i postać chwilę w kolejce.

(Wszystkim, którzy kochają kawę polecam CoffeeDesk Blog)

Wszyscy jesteśmy na swój sposób dziwni

Clive Thomson, który swoją prelekcją rozpoczynał tegoroczne Blog Forum opowiadał o tym, że bez względu na to jak bardzo niszowym tematem się zajmujesz, to i tak znajdą się osoby, które kręci to samo. Kiedy sobie uświadomisz, że blog właśnie daje Ci możliwość kontaktu z nimi, to frajda z blogowania będzie większa. Ja poznawałam w ten sposób wiele osób, z niektórymi się zaprzyjaźniliśmy i jesteśmy w kontakcie codziennie, mimo że nie spotkaliśmy się osobiście, nigdy.
Do tego, co Clive mówił w swoim wystąpieniu na pewno wrócę w oddzielnym poście, bo myślę że to ważny temat w naszym rękodzielniczym świecie.

Czas się przyznać

Muszę się Wam przyznać do czegoś. Przez kilka tygodni tego roku myślałam o tym, żeby zamknąć bloga, tak na pół roku i zdecydować co dalej. Zastanowić się, czy w ogóle go zamknąć, czy totalnie przeobrazić? A może zmienić kanał komunikacji?  Tak jak w swojej prelekcji mówił w tym roku Krzysiek Gonciarz, jeżeli będzie się coś robić na siłę, to w pewnym momencie człowiek się zajeździ, straci chęci do wszystkiego. Totalna racja. Pisałam Wam wcześniej, że musiałam się trochę przeorganizować i po raz kolejny to się pokrywa. Kiedy odpuściłam sama sobie, to cała blokada w głowie znikła. Wystarczy dać sobie odpocząć i nie cisnąć na siłę. A potem wszystko na nowo zorganizować i do dzieła. To właśnie Blog Forum Gdańsk w tym roku sprawiło, że blog nadal istnieje, a ja właśnie robię szkice nowych projektów.

Dlatego na sam koniec zostawiam Was właśnie z prelekcją Krzyśka. To była dla mnie najważniejsza prelekcja tego roku. Właśnie dlatego, że miałam na głowie wiele, a nie umiałam sobie tego zoptymalizować.











Zdjęcia: Paweł Wyszomirski i Maciej Moskwa

Przeczytaj też

0 komentarze

Blog Archive