Ikigai – powód, dla którego wstajesz codziennie

niedziela, lutego 19, 2017


Przez kilka lat pracowałam z seniorami, uczyłam ich obsługi komputera, surfowania po internecie. Większość z nich zaskakiwała mnie swoją witalnością. Aktywni, zaangażowani w różne inicjatywy, nieobawiający się sportu i to często po 70tce. Trudno było znaleźć dogodny termin w ich kalendarzu. Imponowali mi! Nie raz myślałam, że też tak chcę, jak będę w ich wieku. Mam wrażenie, że mam okazję lepiej ich zrozumieć. Ale o tym za chwilę.

Lubię poznawać sposoby na życie innych ludzi, inne kultury, krótko mówiąc jestem ciekawa świata. Nie ważne, czy chodzi o Islandię, kraje Skandynawskie czy Daleki Wschód. Chociaż ostatnio coraz częściej są to tematy związane z Japonią (oglądanie vlogów Gonciarza zostawia swój ślad). Dlatego ogromnie ucieszyłam się, kiedy w moje ręce trafiła książka „Ikigai. Japoński sekret długie i szczęśliwego życia”.

Autorzy tej książki Hector Garcia i Francesc Miralles postanowili sprawdzić, jaki jest sekret długowieczności mieszkańców Okinawy (wiedzieliście, że na 1000 mieszkańców przypada tam największa liczba osób, które przekroczyły 100 lat życia!). Ich książka ma nam podpowiedzieć, co zrobić, żeby żyło nam się dłużej i lepiej.

Ikigai – co to takiego?

Mówiąc najprościej, ikigai to powód, dla którego wstajemy codziennie z łóżka. To pasja, coś, co nadaje naszemu życiu sens, nasza rodzina, talent, chęć tworzenia. Na długowieczność składa się wiele czynników: warunki, w których żyjemy, dieta, aktywność fizyczna i wiele innych. Ale to, co wydaje mi się najważniejsze to aktywność umysłowa. Nasz mózg nie lubi rutyny. Wszystkie czynności, które wykonujemy odruchowo nie wymagają od naszego mózgu wysiłku, a on się rozleniwia. Dlatego warto go ćwiczyć i stymulować. Zupełnie tak jak nasze mięśnie na siłowni. To mogą być drobne rzeczy, a nawet rozgryzanie nowej gry. Ważne, żeby dać mózgowi nowe zadanie, które musi poznać. Doskonale pamiętam jak to było z moimi seniorami. Obsługa myszki dla nas jest czyś banalnie prostym, intuicyjnym, ale dla nich było nie lada wyzwaniem. Nie bali się z nim zmierzyć, podobnie jak z innymi wyzwaniami: studia, podróże, działalność społeczna, wydanie książki czy pisanie wierszy.

Pojawiają się też takie czynniki jak stres (kiedy jest dobry, a kiedy nam szkodzi), siedzący tryb życia (zmora naszych czasów), wpływ słońca na skórę (ja z tych, co nie lubią się opalać) czy wysypianie się (komu z nas tego nie brakuje).

W książce tej znajdziecie wiele ciekawostek (co wspólnego z Japonią miał Steve Jobs) oraz mnóstwo cennych wskazówek dotyczących ćwiczeń, diety oraz wskazówki pozyskane od mieszkańców wioski Ogimi, gdzie autorzy książki spędzili sporo czasu poznając, czym naprawdę jest ikigai. Wszystko napisane jest tak, że książkę czyta się szybko i co ważne autorzy odwołują się do badań naukowych, a nie tylko tego, co mogłoby im się wydawać. Tak naprawdę okazuje się, że nie musimy stawiać naszego życia na głowie, tylko po prostu żyć bardziej świadomie.

Po lekturze tej książki bardziej rozumiem moich byłych kursantów. Zajęcia i zadania, które sobie wyznaczają pozwalają im czuć się dobrze, a jednocześnie dbają o młodość swojego mózgu. Mam nadzieję, że będę taka w ich wieku!


Książkę miałam okazję przeczytać, dzięki Wydawnictwu Muza S.A.



Przeczytaj też

2 komentarze

  1. O tak, od Japończyków moglibyśmy się dużo nauczyć, a właśnie od mieszkańców Okinawy najwięcej. Ja czytałam o nich głównie w kontekście diety, ale chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o Ikigai. Wiadomo, że na zdrowie (a tym samym ich "słynną" długowieczność) wpływa wiele czynników, a pozytywne podejście do życia jest jednym z nich.

    OdpowiedzUsuń

Blog Archive