Handmade Cuda: Piecie of Nature

By Joanna Gwizdała - sobota, stycznia 27, 2018



Cześć,


ponieważ dawno nie było kolejnego odcinka Handmade Cudów, a jeszcze dawniej nie było w serii biżuterii, czas najwyższy nadrobić te zaległości. Zwłaszcza, że w moje łapki wpadł naprawdę niesamowity naszyjnik, który bardzo chciałam Wam pokazać.

Myślę, że zdarzyło Wam się zetknąć z biżuterią wykonaną z żywicy. To pomysł zapożyczony wprost od samej natury, która miliony lat temu w pułapkę żywicy drzew łapała fragmenty rośli, owady, a nawet małe jaszczurki. Dzięki temu, że wpadły w taką lepką pułapkę mamy możliwość podziwiać je teraz, a czasem także wykorzystywać jako element biżuterii.



Używając syntetycznej żywicy można zrobić to samo i zanurzyć w niej różne rzeczy. Widziałam już wiele propozycji, czasem sentymentalnych, czasem po prostu dziwnych. Muszę przyznać, że przy niektórych dość mocno się zastanawiałam, kto wpadł na taki pomysł. Ale różni ludzie lubią różne rzeczy.

Wróćmy jednak do tego, co mi wpadło w oko. W sumie to mini las, który mogę mieć zawsze przy sobie. Zaczęło się od połączenia żywicy z drewnem i odrobiną barwnika, które znalazłam na Piece od Nature (właściwie to podpowiedziała mi koleżanka). Tak trafiłam na Piece of Nature, gdzie zakochałam się w kawałkach drewna zanurzonych w barwionej żywicy. Z jednej strony naturalne, z drugiej bardzo nowoczesne w formie.



Muszę Wam przyznać, że trudno było się zdecydować. Każdy kolejny naszyjnik był ładniejszy od poprzedniego. W końcu najbardziej urzekła mnie maleńka szyszka zatopiona w towarzystwie mchu i drewna. Tak jak wspomniałam wcześniej, to takimi mini las. Całość w owalnej formie, w sam raz żeby nosić na krótkim sznureczku, wokół szyi.


Całość przyjechała do mnie w niewielkim pudełeczku z karbowanego kartonu, które wygląda naprawdę ładnie i wpisuje się w eko trendy. W środku w małym "gniazdku" uwitym z sianka znajdował się naszyjnik. To już właściwie gotowy prezent. Myślę, że może być ciekawym pomysłem na niespodziankę dla osób, które lubią biżuterię nietypową i nawiązującą do natury.

Wiem też, że nie jest to może element, który będzie pasował do każdej stylizacji, ale ja wychodzę z założenia, że warto mieć w swojej szkatułce także coś nietypowego. Może szalonego. Coś co będzie świetnie wyglądało do grubego swetra i prostego białego t-shirtu. Ja bardzo lubię go nosić do grubego, bordowego swetra, który pięknie podbija zieleń mchu i po prostu jest dla mnie idealny w tym zestawieniu. Mam nadzieję, że i Wam wpadnie w oko coś ładnego.












  • Podziel się:

Możesz przeczytać także te posty

2 komentarzy

  1. Cudowny naszyjnik. :D Pięknie wyglądają te żywicowe mini lasy i chyba moja wypłata zniknie szybciej niż się spodziewałam. xD

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany wow, jakie to piękne!!! Nosiłabym ♥

    OdpowiedzUsuń