Mój Bullet Journal: Plan with me 2018

By Joanna Gwizdała - sobota, stycznia 06, 2018


Cześć,

No i mamy nowy rok. A skoro zaczynamy wszystko od nowa to czas na nowy bullet journal. W moim przypadku także w całkiem nowym notesie. Poprzedni był polem naprawdę wielu eksperymentów, tworzenia różnych list, próbowania trackerów, różnych rozpisek tygodniowych i tabelek. Część z nich sprawdziła mi się bardzo dobrze, ale wiele moich pierwotnych założeń wcale się nie sprawdziło. Pisałam już o tym wcześniej, więc jeżeli chcesz o tym poczytać, to ten wpis znajdziesz TU.


A teraz parę słów o moim bullet journalu na 2018 rok.


Wybór notesu

Ponownie zdecydowałam się na Memo Booka, ale tym razem w wersji premium i do tego na bogato, bo w złotej oprawie. Jak szaleć, to szaleć!

A tak serio, to bardzo spodobał mi się przede wszystkim jego rozmiar. Mogę rozpisać całą tygodniówkę na 2 stronach i wszystko jest wystarczająco czytelne i mam na to tyle miejsca ile potrzebuje. Stron jest w nim, 216 więc jest duże pole do kolejnych eksperymentów. A ja w tym roku planuję jeszcze wiele, więc to ważne. Jedyny zarzut, jaki mogę mieć to fakt, że niektóre flamastry czy cienkopisy potrafią przebijać, ale mam już swój wypróbowany zestaw, więc sytuacja opanowana. 



Eksperymentowanie z Bullet Bookiem

Zeszły rok i mój pierwszy bullet journal to jeden wielki eksperyment. Szukanie idealnej tygodniówki, testowanie różnych trackerów i chyba miliona list. Do nowego bujo przeniosłam tylko to, co naprawdę mi się sprawdzało, a kolejne eksperymenty (a tych na pewno nie zabraknie i w tym roku) będę prowadzić w książce Bullet Book. Bądź pięknie zorganizowana, Davida Sindena, którą jakiś czas temu wypatrzyłam u Kasi z Worqshop. Ciekawa jestem jak się sprawdzi. Jeżeli też jesteście ciekawi, dajcie znać, spróbuję Wam opowiedzieć o moich odczuciach na jej temat. 

Strona tytułowa na 2018 rok

Tutaj zostałam przy moim ulubionym czarno-białym motywie roślinnym, który często przewijał się także w poprzednim bujo. Ostatnio próbuję więcej różnych innych zdobień, ale ten sposób to jeden z moich ulubionych, zawsze się sprawdza. Póki, co szukam idealnego cienkopisu do takich rysunków i doodle’owania. Jeżeli macie jakieś sprawdzone, to koniecznie dajcie znać w komentarzu!



Motyw stycznia

W prowadzenie bujo wciągnęłam się bardziej niż mi się wydawało. Więc kolejnym pomysłem na nowy rok jest wspólny motyw przewodni miesiąca, który realizujemy razem z Patatatką. Jest zimowo, niebiesko, srebrno i są nawet pingwinki. Wszystko zobaczycie w moim filmie poniżej, i w drugim u Patatatki. 




Kreatywne wyzwanie styczniowe

Wspólny motyw przewodni miesiąca to nie wszystko. Wymyśliłyśmy też wyzwanie na cały miesiąc. Jedno zadanie na jeden tydzień. Wszystko oczywiście utrzymanie w motywie przewodnim. Wszystko po to, żeby się zmobilizować do różnych kreatywnych zadań. Listę tematów znajdziecie na grafice poniżej. Jeżeli macie ochotę się przyłączyć do naszej zabawy, to serdecznie zapraszamy. Oznaczajcie nasz na Instagramie i Facebooku. Chętnie zobaczymy Wasze piękne prace!!!









  • Podziel się:

Możesz przeczytać także te posty

0 komentarzy