Prawie wszystko o shadowbanie na Instagramie - aktualizacja

by - poniedziałek, stycznia 15, 2018




Cześć,


ten wpis powstał na początku tego roku, kiedy wiele osób zmagało się z shadowbanem, szukało informacji skąd się wziął i jak temu zaradzić. Minęło parę miesięcy, zjawisko shadowbana nie zniknęło (nadal widzę takie zapytania na grupach social mediowych), ale po ostatniej konferencji twórców Instagrama pojawiło się wiele sprzecznych informacji na ten temat. Dlatego postanowiłam zaktualizować ten wpis i wyjaśnić Wam parę kwestii.

W ostatnim live na mojej grupie Rękodzieło w social media rozmawialiśmy o ostatnich zmianach na Facebooku i Instagramie. Pojawił się tam też temat, o którym ostatnio coraz głośniej, czyli shadowbanie. Ponieważ to dość rozbudowane zagadnienie, pomyślałam, że najlepiej będzie opisać to zjawisko. Będziecie mogli potem w każdej chwili wrócić do tego tekstu i poszukać ważnych dla siebie informacji. Ale zacznijmy od początku.

Co to jest shadowban?

Mówiąc najprościej to kara od Instagrama za postępowanie nie zgodne z jego zasadami. Objawia się on mocnym ograniczeniem zasięgu postów (widzi je tylko niewielka część Waszych obserwujących) oraz tym, że zdjęcia przez Was umieszczane na Instagramie nie są widoczne pod żadnych z hashtagów, które wymieniliście w opisie.
Długość trwania takiej blokady zależy od tego, jakiej skali jest Wasze przewinienie i które to z kolei. Może trwać 24, 48 godzin, tydzień, miesiąc. Pamiętajcie jednak, że notoryczne łamanie zasad tej platformy może się skończyć nawet usunięciem konta. To tak, żeby nie było, że nie wiedzieliście. Jednak nie zdarza się to bardzo często, więc, nie ma powodu panikować.

Przede wszystkim w tym warto wyjaśnić parę rzeczy. W czasie wspomnianej na początku konferencji twórcy Instagrama stwierdzili, że coś takiego jak shadowban nie istnieje. I ta wiadomość szybko rozeszła się po sieci. Warto jednak pamiętać, że tysiące użytkowników aplikacji na całym świecie zmagało się, czasami tygodniami z tym  problemem, więc raczej nikt nie zarzuci im zbiorowych halucynacji. Jednak dobrze wiedzieć, że to stanowisko Instagrama nie oznacza, że nie ma shadobwbana. Znaczy to tylko tyle, że nie stworzyli go oni specjalnie. W aplikacji działa wiele różnych mechanizmów, które badają zachowania użytkowników, uczą się ich, wszystko po to by wyłapywać spamerów, boty i inne zachowania, które nie są zgodne z zasadami społeczności. To one są odpowiedzialne za to, że kiedy zaczniemy się zachowywać w nieodpowiedni sposób to ograniczą nam zasięg. 

Skąd się wziął shadowban?


Wbrew temu, co możecie sobie pomyśleć, to wcale nie jest działaniem, które ma Wam utrudnić działania na Instagramie. To narzędzie, które ma ukrócić działania osób, które próbują oszukiwać, nabijać puste statystyki, korzystają z niedozwolonych przez platformę narzędzia (boty, aplikacje odpowiedzialne za automatyzację, aplikacje zbierające followersów itd.). Te wszystkie działania prowadzą do tego, że powstaje mnóstwo sztucznie napompowanych profili z ogromnymi ilościami obserwujących, którzy często są kontami z Bangladeszu, Turcji lub innego egzotycznego kraju, a którzy wcale nie są zainteresowani treściami, które taka osoba publikuje. Robią jej po prostu sztuczny tłok. 

Muszę przyznać, że tutaj dobrze odczytałam zamiary Instagrama, moja mylna ocena dotyczyła jedynie tego, że nie jest to jeden specjalny mechanizm, a po prostu wszystkie mechanizmy odpowiedzialne za porządek w aplikacji. 

Jak sprawdzić, czy masz shadowbana?

Nie ma, co liczyć na to, że dostaniemy jakąś informację na ten temat. Niestety, nikt nam takiego komunikatu nie wyśle. Jednak nie sposób nie zauważyć, że dzieje się coś niedobrego. Pierwszą rzeczą, którą zauważycie będzie duży, niespotykany wcześniej spadek zasięgu i ilości polubień. To pierwsza rzecz, która powinna Was zaniepokoić. Co zrobić dalej? Żeby mieć pewność, że dopadła Was kara, najprościej zrobić to przez komputerową przeglądarkę. Wchodzicie na stronę www.instagram.com i co ważnie nie logujecie się. Chodzi o to, żeby przeglądać anonimowo. Wybieracie wtedy swoje ostatnio opublikowane zdjęcie i sprawdzacie, czy wyświetla się pod użytymi w opisie hasztagami. Jeżeli go tam nie znajdziecie, to znaczy, że dostaliście shadowbana.



Za co można dostać shadowbana?

Nie ma tutaj oficjalnej listy zebranej w jednym miejscu, nie ma tak łatwo. Ale wiele można wywnioskować z regulaminu Instagrama oraz doświadczeń i obserwacji osób, które miały okazję się z nim zmagać. Postaram się Wam je przybliżyć:

Nazwa domeny/strony internetowej w nazwie użytkownika – możecie być zaskoczeni i pewnie nie raz widzieliście takie konta, których nazwy są jednocześnie adresami stron (przykładowo: mamuska.pl, koraliki.pl), ale w regulaminie Instagrama jest wyraźny zapis, że jest to zabronione. Tutaj trzeba się liczyć nawet z całkowitym skasowaniem konta.

Przekraczanie limitów wskazanych przez Instagram – mogliście o tym wcześniej nie słyszeć, ale nasze działania na Instagramie są objęte limitami, które warto znać, bo ich przekroczenie może być uznane za spamowanie lub działanie bota, a tym samym zafundować nam niemiłą karę. A o to podstawowe limity:
                - 60 komentarzy na godzinę
                - 250 – 350 polubień na godzinę
                - 600-1000 follow na dobę
                - 50-70 unfollow na godzinę
                - 30 hashtagów na post

Komentarze w postaci samych emotek – czasem łatwiej niż pisać komentarz (zwłaszcza na komórce) jest po prostu wrzucić jedną lub kilka emotek i wyrazić swoje myśli czy odczucia. Jednak w myśl budowania platformy z wartościowymi treściami, (o czym mówiłam na live) Instagram odczytuje takie komentarze za mało wartościowe, bądź spam i komentowanie tylko za ich pomocą może zafundować nam shadowbana.

Publikowanie zdjęć z poziomu komputera – wiem, że to opcja, którą wielu z Was na pewno chciałaby używać. Jednak póki, co, nie została ona wdrożona, ani dopuszczona do używania przez żadnego z dostawców usług/aplikacji związanych z jego działalnością. Mówiąc prościej. Żaden program, który pozwala Wam publikować zdjęcia na Instagramie bezpośrednio z komputera nie jest oficjalnie zaakceptowany przez Instagram i tym samym za korzystanie z nich można nawet stracić konto.

Zbyt częste publikowanie – Instagram jak już kilka razy miałam okazję wspomnieć, nie lubi spamowania. Nie tylko w formie komentarzy, a także w postaci zbyt dużej ilości postów w ciągu 24 h. Mówi się, że maksymalna ilość postów, które możemy opublikować to 6 w ciągu doby.

Używanie tych samych hashtagów – to jedna z najpopularniejszych przyczyn shadowbana. Jeżeli w opisach publikowanych przez Was zdjęć pojawiają się ciągle te same hashtagi, to musicie się liczyć z tym, że i Was dopadnie. Dlatego warto przygotować sobie bazę 100 hashtagów związanych z tematami, które publikujecie na Instagramie i tak planować publikacje, żeby stosować je rotacyjnie.

Używanie zakazanych hashtagów – jeżeli to dla Was nowość to już tłumaczę, dlaczego niektóre hashtagi są zakazane. Zaczęło się od hashtagów, które związane były z treściami pornograficznymi, promującymi przemoc i inne treści uznane powszechnie za niestosowne. Z czasem jednak do publikacji tych treści zaczęto wykorzystywać też hashtagi zupełnie niezwiązane z tymi treściami, ale bardzo popularne, dzięki czemu przeglądając jakiś pozornie niewinny hashtag, możecie trafić na niefajne zdjęcia. Jak poznać, że hashtag jest zakazany? Nie ma tutaj oficjalnej listy, ale różne wytypowane przez użytkowników platformy możecie znaleźć w internecie. Dodatkowo, jeżeli wejdziecie z taki hashtag przez aplikację i zaczniecie scrolować posty w dół, zobaczycie, że pojawi się komunikat o tym, że treści zostały ukryte i nie spełniają zasad społeczności. Dlatego ich używanie może jest niedozwolone.

Kupowanie polubień i followersów – tak jak wspomniałam na początku, shadowban ma być karą za niedozowolone praktyki. Wszelkie aplikacje, programy, boty, czy firmy, które za ich pomocą „pomagają” rozbudować konto są niezgodne z regulaminem Instagrama i korzystanie z nich grozi nie tylko shadowbanem, ale wręcz utratą konta. Nie wierzcie w żadne cudowne metody i firmy, które zrobią z Was gwiazdy Instagrama.

Donosy innych użytkowników – donos, czyli w tym wypadku zgłoszenie, że zamieszczane treści są nieodpowiednie albo na przykład kradzione. Z jednej strony to bardzo przydatne narzędzie, jeżeli ktoś będzie sobie „pożyczał” Wasze zdjęcia i publikował jak swoje. Ale może być też niestety używany złośliwie. Na szczęście to rzadkie przypadki. 

Używanie zdjęć robionych lustrzanką (nie do końca sprawdzona informacja) – postanowiłam jednak ująć ją w tym zestawieniu. Jest w sieci wiele opinii związanych z tym, że aplikacja Instagrama odczytuje ze zdjęć metadane, (czyli informacje o tym, jakim aparatem i na jakich ustawieniach zrobione jest zdjęcia) i na tej podstawie potrafi nam zafundować shadowbana. Aby tego uniknąć należy przepuścić takie zdjęcie przez aplikację do obrabiania zdjęć (np. Snapseed czy VSCOcam) i tym sposobem zgubimy te informację.

Mam dobrą wiadomość dla wszystkich. Ta informacja okazała się nieprawdą, więc możecie odetchnąć spokojnie i możecie robić zdjęcia tym, czym lubicie najbardziej.

Nadużywanie opcji „samolocika” – mam tu na myśli przesyłanie posta w wiadomości prywatnej do innych użytkowników lub grup. W ramach wspierania swoich działań na Instagramie często tworzą się grupy znajomych, które wymieniają się aktywnościami pod swoimi postami, aby poprawić zasięg. Instagram doskonale wie, że dzieją się takie rzeczy, stąd właśnie za zbyt częste używanie tej funkcji też można dostać karę.

Udostępnianie zdjęć innych użytkowników – to zabieg, który bardzo często spotykany jest w instagramowych konkursach. W samym regulaminie Instagrama nie znajdziecie informacji o tym, że takie działanie jest niezgodne z polityką platformy. Jednak sam Instagram nie posiada takiej opcji, a co za tym idzie, korzystanie z niej, za pomocą zewnętrznych aplikacji jest złamaniem regulaminu. Mam jednak wrażenie, że w tym wypadku Instagram przymyka oko na to działanie. Wiem też, że jakiś czas temu testował wprowadzenie tej opcji bezpośrednio w aplikacji, więc pewnie pojawi się niedługo i przestanie być niemile widziana.

Myślę, że warto tutaj dodać, że miałam okazję publikować treści za pomocą udostępniania i nie zauważyłam spadków zasięgów. Po prostu zawsze pytajcie, czy możecie udostępnić treść jej autora, a do udostępniania wykorzystujcie opcje screena, a nie zewnętrze aplikacje i powinno być ok. 

Oznaczanie na zdjęciu więcej niż 5 innych kont (nie do końca sprawdzona informacja) – o tym, że nie powinno się oznaczać na zdjęciu więcej niż 5 osób, dowiedziałam się jakiś czas temu słuchając Agnieszki z @babie_lato. Muszę jednak przyznać, że nie spotkałam się z potwierdzeniem tego gdzie indziej i notorycznie widuję, że na zdjęciach pojawia się więcej oznaczeń. Na pewno temat potrzebuje głębszego zbadania.

Tą opcję miałam okazję przetestować sama. Przy oznaczeniu więcej niż 5 kont nie było żadnego problemu. Co ważne testowałam to wiele razy. Myślę, że źle odebrane mogłoby być, gdybyśmy na takich zdjęciu umieszczali 20 czy więcej oznaczeń, ale w obrębie 10 można się spokojnie poruszać. 

Umieszczanie hashtagów w komentarzu jakiś czas temu, podobnie jak na Facebooku była taka tendencja, że dzięki opisowi i hashtagom w komentarzu, a nie opisie posta, można uzyskać większy zasięg. Teraz jednak okazuje się, że nie jest to mole widziane działanie, więc myślę, że warto z niego zrezygnować.

Myślę, że tutaj musiało się coś zmienić. Przez jakiś czas hashtagi w komentarzu po prostu nie działały. Od dłuższego czasu jednak zdarza mi się znajdować zdjęcia które dany hashtag mają właśnie w komentarzu, a nie opisie. Czyli ta opcja wróciła do działania. 



Tak w skrócie rysuję się spektrum czynów, za które mogą nas spotkać nieprzyjemne konsekwencje. Nie chcę jednak, żebyście zaczęli się bać publikowania tam swoich zdjęć. Jak w każdym przypadku przede wszystkim trzeba się kierować rozsądkiem i działać zgodnie z zasadami, które panują na Instagramie. Mam nadzieję, że z czasem te mechanizmy, które walczą z oszustami będą na tyle udoskonalone, że shadowban nie będzie dotykał użytkowników, którzy postępują uczciwie, a zrobili coś nieświadomie.

Jak się pozbyć shadowbana?

Skoro już wiemy, za co można go dostać, warto wiedzieć jak się z tego wykaraskać. Tutaj niestety też nie ma jednego i sprawdzonego rozwiązania. Musicie zrobić wszystko, by pokazać Instagramowi, że wiecie o tym, że popełniliście błąd i chcecie to naprawić, czyli po kolei:

Porzućcie działania, które były nieodpowiednie w ramach serwisu (niestety po Waszej stronie leży ustalenie, za co dostaliście karę);

Usuńcie niedozwolone hashtagi – jeżeli zdarzyło Wam się użyć takiego musicie go usunąć ze wszystkich postów, w których się pojawił;

Wyłączcie uprawnienia aplikacjom zewnętrznym – jeżeli korzystaliście z niedozwolonych aplikacji (boty, pozyskiwanie followersów, automatyczne publikowanie postów, sprawdzanie, kto zrobił unfollow itd.), koniecznie je odłączcie. Możecie to zrobić tutaj: https://www.instagram.com/accounts/manage_access/

Zgłaszajcie awarię przez aplikację – jeżeli ustalicie, że macie shadowbana, warto zgłaszać problem z zasięgami, jako awarię do obsługi klienta. W ten sposób dajecie znać, że nie jesteście botem, tylko realnym użytkownikiem.

Spróbujcie sprawdzić tu – jest taka strona, której adres często pojawia się w artykułach na ten temat (https://shadowban.azurewebsites.net/). Podobno pokazuje, czy na Waszym koncie jest shadowban. Jednak jest ona nie do końca wiarygodna, więc nie sugerowałabym się nią do końca.

Wylogujcie się na 48h – to kolejny sposób na to, żeby poradzić sobie z karą. Trzeba się wylogować z aplikacji i nie korzystać z niej ciągiem przez 48 h. Co prawda nie zawsze działa, ale można spróbować.

Profil prywatny czy firmowy – spotkałam się też z opiniami, że pomóc może powrót z profilu firmowego na prywatny, bo Instagram chce wyciągać od nas pieniądze na promocję i dlatego może nam zafundować spadek zasięgu czy właśnie shadowbana. Jednak jestem daleka od przychylenia się do tej opinii. Kiedy dopadnie Was shadowban, promowane posty nie zyskują żadnego zasięgu, czyli promocja nie działa. 



Niestety nie ma jednej, sprawdzonej metody na pozbycie się tej kary, ale na pewno ustalenie gdzie zrobiliście błąd i zaprzestanie tych działań będzie dobrym krokiem. Na pewno przyda się też trochę cierpliwości. Przygotowując ten artykuł przekopałam się przez wiele artykułów, zarówno polskich, jak i anglojęzycznych i postarałam się zebrać wszystkie informacje, które mogą być dla Was pomocne w tej sytuacji. Jeżeli znacie jeszcze jakąś metodę lub powinnam coś dopisać do listy, to koniecznie dajcie znać.

Na koniec chciałabym dodać jedną rzecz. Takie ograniczenie zasięgów to nie jest coś co nad odcina albo dopuszcza do zasięgu. Mechanizmy go ograniczają, a potem od naszych działań i pracy zależy jak szybko da się go odbudować. Oczywiście używając dozwolonych metod.







Może spodobają Ci się również

19 komentarze

  1. Bardzo przydatne informacje. Ja chętnie poczytałabym wpisy o aplikacjach do programowania wpisów w SM. Wiem, że mówiłaś o tym na spotkaniu w Rumi, ale pamięć jest zawodna, a notatki gdzieś zaginęły.

    OdpowiedzUsuń
  2. O fajny wpis, wiele osób z niego skorzysta szukając informacji, tak jak i ja szukałam jeszcze miesiąc temu. Teraz to już nie do końca jestem pewna, czy to ban czy akurat trafiłam na te zmiany na insta, które widzimy obecnie (algorytm, obcinanie zasięgów). Trochę odpuściłam i jakoś to idzie do przodu, ale juz nie tak dobrze jak wcześniej. Sprawdzam czasami # na koncie incognito i pod jednymi moje zdjęcie jest, pod innymi nie ma. Strach dawac te #, mimo, że zastosowałam się do porad i daje ich mało, ale konkretne. No robi się na Insta coraz mniej przyjemnie i napiszę to po raz setny, za co się FB zabierze, to zepsuje ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w tym dużo racji, ale najgorsze jest to, że "sami" jesteśmy odpowiedzialni za te zmiany. To część użytkowników zaczęła oszukiwać, żeby mieć z tego zysk, a w wypadku skali tego rozwiązania, odpowiedzialność jest zbiorowa i nawet jak grasz fair to może Ci się oberwać. Pozostaje jedynie grać zgodnie z zasadami i mieć nadzieję. że udoskonalą te środki ochrony przez oszustwem i nie będziemy obrywać rykoszetem.

      Usuń
  3. Prawie wszystkie fotki na IG wrzuciłem z poziomu kompa i do tego pochodzą one z lustrzanki. Chyba system tego nie wykrył albo jest to tolerowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przez długi czas nie zwracano na to uwagi, ale teraz kiedy dość mocno zaostrzono kontrolę to warto uważać.

      Usuń
  4. Akurat nie spotkał mnie ten problem, ale ostatnio obiła mi sie ta informacja o uszy ;D Dzieki za wyjaśnienie i rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się borykam z tym już kolejny miesiąc. Uzunęłam # chyba spod zdjęć z pół roku wstecz, nigdy nie kupiłam obserwacji, nie używałam botów. Jedyne co, to używałam długo tych samych #. To moje jedyne przewinienie. Teraz robię wszystko żeby się go pozbyć i nie działa.
    Shadow ban dalej jest. Więc albo ktoś mnie ciągle zgłasza (dzięki) albo nie da się z tego wyjść. Dostawałam też wiadomości, że niektóre dziewczyny borykają się z tym po kilka miesięcy, nawet pół roku i więcej...
    Mój wniosek? Jak dostajesz shadow bana, BARDZO trudno się go pozbyć lub nie można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może faktycznie ktoś zgłasza złośliwie. Trudno poprawić swoje działania, kiedy nie wiesz co poszło nie tak. Myślę, że powinni poprawić ten mechanizm,żeby działał jak trzeba.

      Usuń
  6. Mnóstwo przydatnych informacji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde ale masakra, zwłaszcza z hasztagami. Jeśli ktoś ma profil utrzymany w jednej stylistyce nie da się nie używać tych samych # pod większością zdjęć. Większość powodów do shadowbana jest słuszna (boty, miliony lajków w sekundę) ale mam wrażenie, że dąży to do tego, żeby wszystkich jak najbardziej ograniczyć i zmusić do kupowania zasięgu od platformy :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny i pomocny wpis z którego mogę wywnioskować że chyba nie mam shadowbana ale liczba osób obserwujących stoi w miejscu ☹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Cię to nie pocieszy, ale zdarzają mi się też takie przestoje co jakiś czas. Warto przyjrzeć się statystyką, hashtagom. Może warto coś urozmaicić.

      Usuń
  9. Ja podobnie jak Agwer bujam się już parę miesięcy. Wypróbowałam chyba wszystkie sposoby jakie znalazłam w sieci i d... :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatny wpis. Z tymi zdjęciami z aparatu zaskoczyłaś mnie bardzo. O tym nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. super wpis, w końcu ogarniam co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Baaardzo dziękuję za taką ilość informacji, kopalnia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy na szczęście do dostałam żadnego bana, chociaż dużo wrzucam na instagrama

    OdpowiedzUsuń
  14. odnośnie zakazanych hashtagów polecam stronkę hasztagban.pl - wklejasz swoją listą, a system wypluwa te dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejnym razem polecam serio uważać z hasztagami, to zwykle źródło problemów i shadowbana bo nawet używając pozornie niewinnych hasztagów może okazać sie, ze są np. czasowo zablokowane. ja ostatnio wszystko sprawdzam sobie na https://hasztagban.pl/ - czy ktoryś z tagów które chcę wykorzystać nie jest akurat zablokowany. Poza tym trzeba uważać, żeby za duzo nie lajkować, nie followować aby po chwili kogoś usuniąć bo to też moze byc przyczyną bana

    OdpowiedzUsuń